Piąte: Nie zabijaj!

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku triumfy święcił film Kieślowskiego pt, „Krótki film o zabijaniu.” Był protest autora przeciwko karze śmierci. Film zrobił na mnie ogromne wrażenie: I to moje sumienie buntowało się przeciwko pokazaniu brutalnego zabójstwa jakie popełnił bohater, jak i przeciwko realistycznie pokazanej egzekucji przez powieszenie, czyli wykonania na nim kary śmierci. Film zrobił także mocne wrażenie na rządzących i był podwaliną do zniesienia kary śmierci. Najpierw rząd wprowadził memorandum na wykonywanie kary śmierci, a kiedy 4 czerwca 1989r upadła Komuna pierwszy niekomunistyczny rząd Tadeusza Mazowieckiego zniósł karę śmierci. Dziś nie ma kary śmierci, najwyższą karą jest kara dożywotniego więzienia. Wciąż trwa jednak dyskusja: za i przeciw karze śmierci. Wielu ludzi jest za tym, by kara śmierci była za wyjątkowo okrutne morderstwa i dla seryjnych zabójców. Za karą śmierci jest obecny polski minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. W dyskusję za i przeciw karze śmierci wpisuje się film irańskiego reżysera z kręgu irańskich dysydentów pt. „Zło nie istnieje.”

Film składa się z czterech nowel, wynikać by mogło, że zupełnie ze sobą nie powiązanych, każda o czymś innym, jednak kiedy je się ogląda, widz zaskakuje, że kolejna opowieść zaczyna się tam, gdzie skończyła poprzednia i z niej wynika. Pierwsza nowela zaczyna się jak szczęśliwy ojciec rodziny mieszkający w Teheranie wyjeżdża samochodem z pracy. Jedzie po żonę, a później po córkę ze szkoły. Akcja jest sielankowa , widać typową szczęśliwą rodzinę. Wracają do domu, ojciec rodziny bada matkę- staruszkę, a potem farbuje żonie włosy, wieczorem razem oglądają telewizję. O piątej rano dzwoni budzik. Ojciec rodziny jedzie do pracy. W pracy robi sobie kawę. Na tablicy zapalają się czerwone guziczki. Ojciec rodziny naciska guzik i… pokazana jest egzekucja, otwiera się zapadnia i skazani umierają powieszeni. Bohater pierwszej noweli jest… katem. Druga nowela dzieje się w więzieniu w Teheranie. W nocy śpią żołnierze. Jeden z nich ma rano wykonać swój pierwszy wyrok na skazanym. Bardzo to przeżywa. Rozmawia przez telefon z narzeczoną, która mu mówi: Dasz radę. Koledzy go pocieszają, jeden za pieniądze chce go zastąpić. Rano bohater wstaje, od kolegi dostaje kartkę z planem więzienia. Idzie po skazanego. Strażnik mu mówi, że to przestępca. Bohater idzie do toalety. Potem terroryzuje strażnika i ucieka. Przed więzieniem czeka na niego narzeczona w samochodzie. Okazuje się, że mówiła mu: dasz radę! o ucieczce. Za miastem bohater wyrzuca broń i mundur. Uciekają z Teheranu. Trzecia nowela zaczyna się jak żołnierz jedzie pociągiem. Pojechał na wieś do swojej narzeczonej na urodziny. Mówi jej ojcu, że ma dla niej pierścionek. Ten mu każe zapytać matki, bo sytuacja się zmieniła: stracono ich przyjaciela i szykują pogrzeb a nie urodziny. Widzimy przygotowania do pogrzebu i zdjęcie zmarłego, a potem bohater gdzieś biegnie i usiłuje się utopić, ale nie ma odwagi. Tak go znajduje narzeczona. Opowiada jej, że to on zabił ich przyjaciela, powiedzieli mu, że to przestępca, nie wiedział, że to polityczny, a chciał przepustkę, by móc przyjechać na jej urodziny. Potem świętują urodziny, bohater daje narzeczonej pierścionek, ale coś się zepsuło. Widzimy nad rzeką powieszony jego mundur żołnierski. Narzeczona mówi: Będę za tobą tęskniła i odchodzi. Ostatnia nowela zaczyna się, kiedy małżeństwo czeka na lotnisku w Teheranie na bratanicę męża, która do nich przylatuje. Jadą na odległą wieś. Życie małżeńskiej pary wydaje się szczęśliwe i sielankowe. Mają farmę, hodują pszczoły. Dowiadujemy się jednak, że mąż umiera, ma raka. Idzie z bratanicą na polowanie, ta odmawia strzelania do lisa i zabicia go. Potem jego żona mówi jej wszystko. Jest jego córką, a on zostawił ją bratu na wychowanie i uciekł z wojska, bo nie chciał wykonać kary śmierci. Dziewczyna się z początku buntuje, ma do niego żal. Potem się jednak pyta: Czy dzisiaj zrobiłbyś to samo? Ojciec odpowiada: Gdybym miał dzisiaj otworzyć zapadnię, bez wahania wymierzyłbym karabin w strażnika i znowu uciekł. Film się kończy, a na końcu widzimy tytuł filmu: „Zło nie istnieje.”

Film mi się podobał. Film to moralitet na temat piątego przykazania Dekalogu : Nie zabijaj. I choć autor filmu należy do przedstawicieli obcej dla nas Europejczyków z kręgu religii chrześcijańskiej kultury, autor jako Irańczyk jest ponad wszelką wątpliwość Muzułmaninem, to jednak film zawiera wartości drogie przedstawicielom każdej religii. Film opowiada o Przykazaniu Dekalogu: Nie zabijaj! , a to Przykazanie nie jest obce ani Chrześcijanom, ani Żydom, ani Muzułmanom. Tytuł filmu brzmi: ” Zło nie istnieje.” To trochę przewrotny tytuł przez co zmusza widza do zastanowienia się nad wartościami, które nie są mu obce. W rzeczywistości film pokazuje zło, film jest o źle. To film polityczny, bo zło jest tu całkowicie powiązane z systemem totalitarnego państwa. Film pokazuje mechanizm działania współczesnej władzy irańskiej. Mamy w filmie reglamentację żywności, obowiązkową służbę wojskową i zmuszanie żołnierzy irańskich, którzy odbywają służbę wojskową w więzieniu do zabijania. Za zabijanie daje się żołnierzom przepustki. Żołnierzom wykonującym wyroki śmierci wmawia się, że to groźni przestępcy, a to ludzie uznani za wrogów systemu i polityczni. Film pokazuje jak system totalitarny upadla ludzi i pozbawia człowieczeństwa. Poszczególne nowele filmu pokazują sielankowe scenki, są o miłości i przyjaźni, a każda sielankowa akcja kończy się… pytaniem: Nie zabijasz? Trochę mnie rozczarowała pierwsza nowela, nawet chciałam wyjść, ale… dobrze zrobiłam, że nie wyszłam. Film się rozkręciła. A pierwsza nowela skończyła się niesamowicie i… wbiła widzę w fotel. Akcja była trochę nudna, nic się nie działo, polegała na tym, że bohater wracał z pracy, odbierał dziecko ze szkoły, żonę z pracy, nuda! Zakończenie zaskoczyło widza. Bohater naciska guzik uruchamiający zapadnię pod skazanymi. Dowiadujemy się, że jest katem! To jedyna nowela, która pokazuje czyste zło i pokazuje, że zło zwycięża, zawładnęło człowiekiem. Pozostałe pokazują walkę ludzi uwikłanych w system totalitarnego państwa ze złem i… zwyciężają zło. Znamienna jest ostatnia scena filmu, kiedy umierający bohater, mający świadomość, że przez wyznanie prawdy straci córkę, mówi jej, gdyby dzisiaj kazali mi uruchomić zapadnię, bez wahania wycelowałbym w strażnika karabin i znowu uciekł. I to jest piękne i optymistyczne zakończenie. Pokazuje, że człowiek pokonał zło. Zło nie istnieje… Niestety, istnieje, ale człowiek je może zwyciężyć. I tę piękną nadzieję daje ludzkości ten film. Film ma jasne przesłanie: Nie zabijaj ! I nie chodzi tu tylko o wykonywanie kary śmierci i służenie systemowi. Film mówi: Nie zabijaj! ogólnym wartością. W ostatniej noweli bohaterka na polowaniu odmawia zastrzelenia lisa i mówi, że zabijać nie wolno. Film mówi: Nie zabijaj człowieka, nie zabijaj żadnej istoty, bo zabijanie oddala od Boga. To służenie Szatanowi. A czy człowiek służy po to, by służyć Szatanowi, by służyć Złu? Zło nie istnieje… Piękne przesłanie filmu!

Kościół Katolicki głosi, że życie człowieka jest podstawową wartością chronioną od poczęcia do naturalnej śmierci. I taką zasadę wprowadziła polska konstytucja. Zgodnie z tą zasadą nikt nie ma wątpliwości, że jest zakazana kara śmierci i eutanazja. Wątpliwości budzi inny rodzaj zabijania . Aborcja. W zależności od światopoglądu ludzi jedni uważają aborcję za zabieg medyczny polegający na usunięciu niechcianej ciąży, ci ludzie uważają, że zygota, zarodek i płód to nie człowiek i nie mają wątpliwości moralnych co do usunięcia ciąży. Wierzący uważają, że człowiek pojawia się, kiedy komórka jajowa połączy się z plemnikiem i uważają, że aborcja to zabójstwo człowieka. Najbardziej ortodoksyjni katolicy są za zakazaniem pigułki antykoncepcyjnej dzień po. bo uważają, że to zabicie człowieka. Są też za… uznaniem aborcji za zabójstwo i karanie kobiety , która spędzi płód karą… dożywocia. Ja uważam, że aborcja to szczególny rodzaj zabójstwa, który nie powinien być spenalizowany, a zostawieniu sumieniu kobiet, bo państwo jest ponoć jeszcze laickie. W państwie jest sporo kobiet niewierzących, które aborcji nie uważają za zło i prawo powinno i im służyć. Protesty kobiet, do których doszło po stwierdzeniu przez Trybunał Konstytucyjny, że aborcja z powodu wad płodu jest niezgodna z Konstytucją, popieram, ale tylko w zakresie protestowania przeciwko zakazowi tej przesłanki. Aborcja jest bowiem szczególnym rodzajem zabójstwa, która musi zawierać wyjątki od zakazu, spowodowane koniecznością ratowania dobra jednego kosztem drugiego, czy przesłanki psychiczne przemawiające za aborcją jak to jest w ciąży z gwałtu. Także eliminacja bardzo uszkodzonych płodów czy zdeformowanych, czyli tzw. wad letalnych jest czasami bardziej humanitarna na drodze aborcji niż dopuszczenie do urodzenia i patrzenie jak takie dziecko umiera w męczarniach krótko po porodzie. Jarosław Kaczyński powiedział kiedyś, że nawet dziecko z wadą letalną powinno się urodzić, bo ma prawo do nadania imienia, chrztu i chrześcijańskiego pogrzebu. Najgłupsze zdanie jakie słyszałam. Niech to powie kobiecie, która zamiast się cieszyć z urodzenia dziecka. meblować dziecięcy pokoik jest chodzącą trumną dla swojego dziecka! Jednakże całkowitym nieporozumieniem uważam hasła niektórych protestujących kobiet o światopoglądzie lewicowym i popieranym przez Lewicę o przywrócenie aborcji na życzenie. Aborcja to zło. Kobieta, która z własnego widzimisię dokonuje aborcji, źle postępuje i kiedyś za to zapłaci. Każde usunięte dziecko dla własnej przyjemności powoduje, że głębiej wbijamy gwoźdź w ręce Chrystusa. Szatan się cieszy… A ty kobiety, która usunęłaś ciążę, bo wypadła nie w porę i uniemożliwia ci studia, czy jesteś w stanie stanąć przed lustrem i powiedzieć: Zło nie istnieje? No właśnie, zło nie istnieje…

Dzisiaj mam smutny dzień przed Sylwestrem. Czy będę potrafiła się bawić na Sylwestra? Mama mojej kuzynki bardzo ciężko przeszła covid. Teraz zarazili ją jeszcze super bakterią odporną na większość antybiotyków, zwaną bakterią New Deli. Bakteria ta jest teraz w ataku, bo atakuje ozdrowieńców covidowych po leczeniu w szpitalu. Najgorsza jest bezsilność. Ja jednak się modlę i mam nadzieję, że jej organizm się nie podda i zwalczy i to świństwo. Zło nie istnieje…

Nowy Rok. Wszystkim ludziom na 2022r życzę, by zmądrzeli i się szczepili, byśmy w Nowym Roku wrócili wreszcie do normalności, a covid i jego powikłania pozostały tylko wspomnieniem. Szczepienia może nie są doskonałe, ale chronią nas przed powikłaniami pocovidowymi. te są naprawdę ciężkie. Mój szef psychiatra dr Piotr mówi, że do niego przychodzą ozdrowieńcy pocovidowi z problemami psychicznymi , z mgłą covidową. Na depresję leczy się u nas kobieta, która zakazała matce się zaszczepić na covid, bo mówiła, że szczepionki to szkodliwy eksperyment medyczny wprowadzony w celu depopulizacji ludzi na świecie. Matka niedawno zmarła na covid, a ona ma wyrzuty sumienia, że zabiła matkę i ma depresję. Warto? Szczepienia także chronią nas przed pobytem w szpitalu i… zakażeniem bakterią New Deli. Pamiętaj: Piąte Przykazanie: Nie zabijaj! Ja mam nadzieję, że nikt z moich znajomych i rodziny nie ucierpi od covida. Myślę pozytywnie i uważam, że to jedna nie marzenie ściętej głowy… A Ty chronisz swoją rodzinę? Naprawdę warto…

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.