W Biblii znajdują się znamienne słowa: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.” Te słowa przypominają nam, że człowiek wieczności jest prochem i niczym i że całe życie człowieka na ziemi polega na przygotowywaniu się do życia wiecznego i wiecznego zbawienia. Niegdyś przez wiele wieków kapłani przypominali wiernym o tym przygotowaniu. To zaś sprawiło, że starożytni pogańscy Rzymianie twierdzili, że chrześcijanie są nieprzyjaciółmi życia i rozkoszy. W obecnych czasach bezpardonowej walki lewej strony sceny politycznej z wiarą, tę maksymę przypominają tzw. lewacy, czyli wojujący ateiści. O maksymie: Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz przypomina nam zwłaszcza jeden dzień… Środa Popielcowa.
Środa Popielcowa, inaczej Popielec, po staropolsku zwana Wstępną Środą to w katolickim kalendarzu pierwszy dzień Wielkiego Postu, przypadający czterdzieści dni / po wyłączeniu niedziel/ przed Wielkanocą. Jest to dzień pokutny w Środę Popielcową wiernych obowiązują: wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, od czternastu la; post ścisły, od 18 do 60 lat, czyli ograniczenie posiłków do dwóch lekkich i jednego sytego w ciągu dnia. W Środę popielcową wierni nie są obowiązani do uczestniczenia we Mszy Świętej, ale jest to zalecane, gdyż w tym dniu tym, którzy przyjdą na mszę kapłan posypuje głowę popiołem. Nazwa Środa Popielcowa wywodzi się z rytów pokutnych, a zwyczaj posypywania głowy popiołem z V w n. e. Od tego czasu bowiem w pierwszy poniedziałek Wielkiego Postu dokonywano obrzędu wypędzania z kościoła publicznych pokutników , na których ciążyły duże przewinienia. Pokutnicy ci przystępowali do tajnej spowiedzi przed biskupem, potem o wyznaczonej godzinie stawali przed wejściem do kościoła. Byli wprowadzani do kościoła, a biskup i prezbiterzy posypywali im głowę popiołem. Następnie wypędzano ich z kościoła. Czy słusznie? Ponoć jedna czarna owca kazi całe stado. Jednak w naukach Jezusa Chrystusa jest coś o miłosierdziu i przebaczaniu.
Mój znajomy na mediach społecznościowych nabija się z dewotów pisząc posty, że na niedzielnej ludzi kościół pękał w szwach, tudzież nie było gdzie zaparkować samochodu pod kościołem. Na lewaków takie wpisy działają jak czerwona płachta na byka i pod jego postami pojawiają się inwektywy. Poniekąd mają rację, z roku na rok na mszach jest coraz mniej ludzi, a młodzieży prawie nie uświadczysz. Jednak to nie wina nagonki marksistów, kościół sam sobie jest winien. Jest jednak jeden dzień w roku i to nie jest Pasterka, kiedy kościół na mszach pęka w szwach. To Środa Popielcowa. Czyżby ludzie mieli świadomość swoich grzechów i bali się mąk piekielnych?
Moja znajoma jest tak bardzo wierząca, że nie mając ślubu kościelnego odseparowała męża od łoża i od narodzenia syna, a ten ma już trzydzieści lat, nie ma z nim zbliżenia fizycznego. Ja zażartowałam, żeby się nie przejmowała, ja mam ślub judaistyczny i będziemy grać w karty w jednym kotle. Będzie wesoło. Ona mi powiedziała: Ty nie mów takich rzeczy, nie wiesz, jak straszne są męki piekielne.
Kiedyś księża wmawiali wiernym, że życie to marność nad marnościami i że całe życie doczesne to przygotowanie się do zbawienia wiecznego. W średniowieczu rozumiano to jako pokutę i umartwianie się. Stąd w średniowieczu było pełno różnej maści pustelników, jedzących korzonki, pokutników i biczowników. Te czasy minęły. Nikt już od katolika nie wymaga biczowania się psychicznego i fizycznego. Przeciwnie, Kościół mówi, że chrześcijanin powinien cieszyć się życiem, a slogan, że to nieprzyjaciele życia i rozkoszy to bzdura. Jednakże każdy wierzący w Boga powinien wiedzieć, że Bóg jest sprawiedliwy i dobrego nagrodzi, złego ukarze. Bóg to Absolut – idealny sędzia i każdego można oszukać, Boga się nie oszuka!
Kiedyś kobieta, która była gospodynią na plebanii powiedziała, że księża w dni postne żrą ile się da i co się da i chleją równo, a przy wódce śmieją się z wiernych, których napominają na mszy wiernych. Moja koleżanka powiedziała, że Bóg jest sprawiedliwy i na pewno nie skrzywdzi dobrego człowieka, nawet jeśli nie chodzi do kościoła i nie ochrzcił dziecka i będzie wiedział, kto szczerze w niego wierzy, a nie… modli się pod figurą, a diabła ma za skórą.
Jednak taki dzień pokutny jak Środa Popielcowa ma sens. Ona nam przypomina, że dla człowieka grzesznego nie wszystko stracone. Jezus Chrystus przebaczał i przez swoją śmierć męczeńską zbawił ludzkość. Jednak dzień pokutny przypomina nam, że zbawienie ludzkości to nie był jednorazowy akt i że możemy być świnią, ale i tak pójdziemy do Nieba, bo Bóg przebacza. Środa Popielcowa nam przypomina, że warunkiem zbawienia jest szczery żal za grzechy i pokuta. „Idź i nie grzesz więcej…”
Udział we Mszy Świętej w Środę Popielcową nie jest obowiązkowy, nie trzeba być koniecznie posypanym popiołem przez księdza na znak pokuty. Posypanie głowy popiołem to symbol. To znaczy, że uświadamiasz sobie swoje grzechy i pokutujesz za nie. Pierwszy dzień Wielkiego postu o tym przypomina!
Życie to Marność nad Marnościami! Trzeba o tym pamiętać. Bóg jednak da nam wielkość. Czy to nagroda za dobre życie? Na pewno nie jest miły Bogu ten kto wyżej sr… niż d… ma! Taki człowiek dopiero rozumie, że życie to Marność nad Marnościami. Dla niego życie jest marnością . A Ty jak sądzisz?
Jestem prawnikiem, psychologiem i dziennikarzem, w kolejności, w której napisałam. W dziennikarstwie piszę co mi w duszy gra, ale uważam by było to sensowne, miało treść i spełniało społeczną rolę.