Tak… dla historii!

Niedawno podczas dyskusji na Facebooku dyskutant ze strony lewicowej, tzw. lewak powiedział, że nie dziwi się, że ludzie nie chodzą na filmy historyczne, bo mają dość tej martyrologii. On np. był na Monte Cassino i powiedział, że już nigdy nie pójdzie na film o historii Polski. Jego zdaniem był gorszy niż „Smoleńsk”. De gustibus non discutantum! Jednak nie da się ukryć, że lewak jest przeciwny wszystkiemu , co narodowe, tępi historię państw. Cechą marksistowsko-leninowskiego lewaka jest internacjonalizm proletariacki. Lewak jest wrogiem wszystkiego, co narodowe i patriotyczne i… to widać po dyskusjach na forach internetowych. Niektórzy zarzucają Unii Europejskiego , że jest lewacka albo skręca ku ideom marksistowsko-leninowskim. Bowiem , prawica uważa, że obecni politycy Unii tępią wszystko, co narodowe i wykreślają historię narodów. Uważają, że obecnie Unia dąży do powstania eurokołchozu, w którym nie będzie państw narodowych, będą państwa bez historii. Temu służy otwarcie na napływ obcych kulturowo i religijnie migrantów. Czy internacjonalizm proletariacki trzydzieści lat po upadku Komuny Marksa i Lenina zwycięży mydląc społeczeństwom oczy hasłami o liberalizmie i demokracji?

Pięknie o patriotyzmie i historii opowiada angielski film „Skarbek”.

Film „Skarbek” zaczyna się napisami, że Polka Krystyna Skarbek na ochotnika zgłosiła się do brytyjskiego wywiadu. Film opowiada o dwóch akcjach Skarbek, Budapeszt 1941 i Francja 1944r. W Budapeszcie w 1941r zostaje zamordowany agent brytyjski polskiego pochodzenia. Aresztowana przez budapesztańską policję kobieta mówi, że jest prostytutką. Bita po mordzie przygryza sobie język i pluje krwią. Policjant mówi, że ma gruźlice i ją wyrzuca. Widzimy ją potem z angielskimi mocodawcami, mówi, że jak wyślą ją do Warszawy, skąd chce sprowadzić matkę, to przywiezie im mikrofilm. Pojawia się tytuł filmu „Skarbek”. Brytyjska agentka, córka polskiego hrabiego i Żydówki, Krystyna Skarbek przedostaje się przez Tatry do Polski. Pojawia się w okupowanej Warszawie. Idzie do pałacu rodziców i tam spotyka dawnego kolegę, który mówi, że jej matka zdążyła się ukryć i że nawróciła się na Jezusa. Gestapo depcze Krystynie po piętach. Odnajduje ją w pałacu, ale udaje jej się uciec. W kościele spotyka matkę, ale ta mówi, że ma tu misję, uczy dzieci i nie chce opuścić kraju. W kościele pojawia się gestapowiec. Zabija matkę Krystyny, Krystyna ucieka. Akcja przeskakuje do roku 1944r. Wywiad brytyjski wysyła Skarbek do Francji, by dopilnowała zrzutu broni. We Francji Skarbek wsiada do ciężarówki, kierowca sprzyja francuskiemu ruchowi oporu i podwozi ją na miejsce spotkanka. Krystyna przedstawia się jako Polin. Na spotkaniu z oddziałem okazuje się, że jest zdrajca pośród nich, Niemcy dowiedzieli się o jej zrzucie i wymordowali ludzi z oddziału. W mieście Polin zabija zdrajcę, którego jej wskazano. Ludność wyzwala miasto i się cieszy. Okazuje się jednak, że zrzutu broni nie będzie, bo planowana jest inwazja w Normandii i ruch oporu ma odwrócić uwagę Niemców. Niemcy zwożą wszystkie siły i pacyfikują miasto. Kierowca ciężarówki , który podwoził Polin, przyjeżdża po nią milicyjnym samochodem. Okazuje się, że to on był zdrajcą i informował Niemców, ale Polin chce ratować i daje jej dokumenty. Polin go zabija. Ubiera się w ciuchy francuskiej prostytutki i idzie do koszarów SS. Tam zwożą złapanych mieszkańców. Krystyna domaga się widzenia z dowódcą. Okazuje się, że dowódca to ten sam, co zabił jej matkę w Warszawie. Dowódca wychodzi na dziedziniec, ale bojownik uwalnia złapanych ludzi. Esesman ucieka. Staje na piętrze i chce się zastrzelić, ale pistolet nie wypala. Ludzie go ściągają i zabijają w trumnie. Przez otwór w desce Krystyna patrzy mu w oczy. Pojawia się czarna plansza. Potem są sceny w Anglii. Krystyna Skarbek sprząta w ministerstwie i odmawia wywiadowi, który ją chce wysłać na akcję. Mówi tylko: wyście od początku wiedzieli, że zrzutu broni nie będzie? Potem są napisy: Krystyna Skarbek imała się dorywczych prac. Chciała, by przerzucono ją do Polski, ale jej odmawiano. W 1952r. została zabita przez stalkera. Koniec.

Film „Skarbek” to film historyczno-biograficzny z elementami kina akcji. Film został bardzo dobrze zrobiony, bo ma akcję i trzyma w napięciu. z bogatych przygód Krystyny Skarbek wybrano tylko dwie akcje, a szczególnie dokładnie jest opisana akcja francuska. Film jest dobrze zrobiony, bo ma dobry scenariusz, a scenariusz to samo życie Krystyny Skarbek. Krystyna Skarbek była córką hrabiego Skarbka, który był arystokratycznym utracjuszem i z powodu przehulania majątku musiał się ożenić z bogatą Żydówką. Krystyna Skarbek w czasie II Wojny Światowej zgłosiła się na ochotnika do brytyjskiego wywiadu. Jej życiorys i wojenne przygody to gotowy scenariusz na hollywoodzki film akcji. Twórcy sprawili jednak, że fikcja szczelnie splata się z prawdą, pozostawiając widza w niepewności, gdzie kończą się fakty, a zaczyna filmowa kreacja. I to był bardzo dobry zabieg. Film jest stylizowany na film historyczny, są daty, opisy słowne, bardzo dobrze pokazane są realia wojenne. Na mnie największe wrażenie zrobiło przesłuchanie w wywiadzie brytyjskim. Skarbek siedzi z kapturem na głowie i nic nie widzi. Potem się sprawa wyjaśnia i dowiadujemy się, że wybrano ją na akcję. Film ma niski budżet, widać komuś zależało, by dać mało pieniędzy i tego filmu nie było. Ale twórcy sobie poradzili z niskim budżetem. Film nie ma widowiskowych akcji plenerowych i batalistycznych. To raczej film kameralny. Bardziej przemawia słowem i symbolami. Na mnie największe wrażenie zrobiła scena, kiedy Skarbek przez Tatry przedostaje się do Polski i widzi twarze zamarzniętych dzieci. To robi wrażenie. Potem jest scena symboliczna, kiedy gestapowiec w kościele zabija matkę Skarbek i następna symboliczna, kiedy w kościele modli się niesłusznie oskarżony o zdradę bojownik francuski i Krystyna wykonuje na nim wyrok w kościele. Najpiękniejsza oczywiście symboliczna scena to kiedy Skarbek dowódcy SS opowiada bajkę o uwięzionym niedźwiedziu i że ten niedźwiedź zamienia się w piękną dziewczynkę. Niemiec domyśla się, że jest ona Krystyną Skarbek, agentką, której szukał i której matkę zabił. Ucieka. A później scena, kiedy umęczony lud francuski się mści i zabija w trumnie, a Skarbek patrzy mu w oczy. Ta scena naprawdę robi wrażenie. Film bardzo dobrze pokazał historię wojenną Węgier, Polski i Francji. Przesłuchujący Skarbek policjant w Budapeszcie pyta się, co tu robią koledzy z gestapo. Jego towarzysz odpowiada: koledzy z gestapo są wszędzie. A potem, kiedy Skarbek udaje, że pluje krwią, mówi, że ma gruźlicę i ją wygania. Bardzo dobrze też pokazuje Polskę i Francję. W Warszawie każdy Polak Skarbek pomaga, we Francji, co drugi Francuz to zdrajca. No i dobrze jest pokazany cynizm Brytyjczyków, którzy bez mrugnięcia okiem ją oszukują i posyłają na straconą placówkę, by razem z francuskim ruchem oporu odwróciła uwagę od inwazji Aliantów na Francję. Film dobrze pokazuje charaktery Polaków, Francuzów i Brytyjczyków. I to być może jest przyczyna, że otrzymał niski budżet, bo dziś jest trend , by Polaków tylko opluwać. Film jest bardzo dobry, szkoda tylko, że w kinie były tylko cztery osoby, w tym ani jednej młodzieży. Film grany był tylko dwa dni i nie był reklamowany. No cóż, historia bohaterskich Polaków się nie sprzedaje! Film jest prosty i łatwy, dla każdego widza i polecam go w ramach Święta Niepodległości każdemu porządnemu Polakowi ku… pokrzepieniu serc!

Historia to w najlapidarniejszym wyjaśnieniu to to, co było w przeszłości. Można więc powiedzieć, że historia zaczyna się już … co było kilka minut wcześniej. Mamy okresy historii: to okres najwcześniejszy starożytny, średniowiecze, historia nowożytna i współczesna. Najstarszy okres historii zaczyna się od biblijnego Adama i Ewy i od poznania przez nich co jest dobro, a co zło i chęci decydowania o tym. Tylko, że na ten okres nie ma żadnej dokumentacji… jeszcze, znamy go tylko z biblijnej legendy. Historia Polski praktycznie zaczyna się w średniowieczu, od przyjęcia chrześcijaństwa i, czy lewak chce czy wypiera z uporem maniaka, historia Polski związana jest z chrześcijaństwem i jego wartościami. I historia Polski jest bardzo piękna, to historia bohaterstwa, odwagi, pomocy słabszym państwo. To też Polska państwo bez stosów. Jedynie historia współczesna nam się nie udała, od czasów utraty państwowości w XVIII wieku. Od tego czasu historia Polski to martyrologia, rozdrapywanie ran. Jak kiedyś powiedziano w Kabarecie Olgi lipińskiej „Polska głupota.” „Lata mijają, a ty się trzymasz odwieczna Polska Głupoto. Świat cię zawsze olewał, a dziś po prostu go nudzisz. Wpierw mazur, potem rany, choćby już stał przed Ołtarzem, ważniejsze będzie Powstanie…” Czy to jest rzeczywiście Polska Głupota? Kiedyś kiedy Lipińska nagrała tę piosenkę, tzw. prawdziwi patrioci odżegnali ją od czci i wiary. Tymczasem to… oni udowodnili, że reprezentują polską głupotę i… kompletnie nie zrozumieli piosenki. Bo to gorzka piosenka o tym, jak są niezrozumiali Polacy ze swoją… Polską Głupotą. Bo czy bohaterstwo, odwaga, chęć poświęcenia dla Ojczyzny to Polska Głupota? Jest tylko taki jeden Naród w świecie…

Dziś rządzą gremia liberalno-demokratyczne, a lewicowe podnoszą głowy. Dla nich nie ma symboli patriotycznych, nie ma historii. Dla nich Marsz Niepodległości 11 listopada to zadyma kiboli i przestępców, a prezydent, który chce w nim wziąć udział jest ośmieszany i wydrwiwany. Tymczasem znany mi lewak na facebookowym forum wyszydzający prezydenta Nawrockiego od kiboli i bandytów, a obecną Pierwszą Damę od… nie napiszę, ale to dlatego, że urodziła nieślubne dziecko jako nastolatka, chwali się, że nie weźmie udziału w Święcie Kiboli 11 listopada i że … jest patriotą, bo płaci podatki. To co jest jego ojczyzną? Urząd Skarbowy? Czy lewackie podejście dzisiejszych władz do patriotyzmu i symboli narodowych sprawi, że społeczeństwo ich wybierze w kolejnych wyborach?

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *