Uliczny gwałt na niemieckiej demokracji

Polityka migracyjna kanclerz Angeli Merkel doprowadziła do wielkiej fali migracji z Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki do Niemiec. Jak pokazują ostatnie wydarzenia, chociażby zajścia sylwestrowe w Kolonii, zderzenie diametralnie odmiennych kultur przyniosło opłakane skutki.

Antyislamski protest w Niemczech
Antyislamski protest w Niemczech

Unia Europejska, która lubuje się w dość kontrowersyjnych eksperymentach społecznych, postanowiła w zeszłym roku zafundować Europie wielką falę migracyjną. Oczywiście przyczyną tego procesu są liczne wojny rozpętane przez Zachód na Bliskim Wschodzie a także upadek Kadafiego w Libii. Na pewno rozbiło to społeczeństwa muzułmańskie w tamtym regionie. Jednak UE zdecydowała by przyjmować praktycznie wszystkich imigrantów z tamtego rejonu, nie licząc się z zagrożeniem terrorystycznym ani radykalnym islamem. W działaniach tych brylują rządy Niemiec i Szwecji. Skutkiem ich polityki migracyjnej jest terroryzm i przemoc, która coraz szerszą ławą wylewa się na niemieckie i szwedzkie ulice.

Agresywni, niezwykle konserwatywni, opierający rodzinę na strukturze patriarchalnej, mężczyźni muzułmańscy trafili na niezwykle podatny grunt pod kątem swojej działalności, starzejącą się, zbiurokratyzowaną Unię Europejską, której wartości zabijają ją od środka. Główną aksjologią Unii Europejskiej jest poprawność polityczna. Oparta na być może szczerych pobudkach tolerancji, staje się karykaturą, gdyż w obronie absurdalnej idei multi kulti przymyka oczy na przemoc i gwałty, do jakich dochodzi w Niemczech.

Trzeba powiedzieć o konkretnych faktach, o które bardzo trudno, gdyż informacje o działaniach imigrantów są trudno dostępne. Media głównego nurtu blokują wszelkie niekorzystne dane na ten temat. Jednak internet, filmy na Youtube dostarczają obrazu co się tak naprawdę w Niemczech dzieje. Zjawisko to dotyczy nie tylko naszego zachodniego sąsiada ale z racji tego, że Angela Merkel de facto steruje UE, wydarzenia zza Odry są zwierciadłem całej polityki unijnej. Obecnie codziennie w Niemczech mamy do czynienia z gwałtami na kobietach, jak również na nieletnich dziewczynkach. Często są to gwałty brutalne, zbiorowe. Dodatkowo wraz z falą migrantów przybywają ich tradycje, między innymi taharrus gamea, czyli publiczne, zbiorowe molestowanie samotnych kobiet. W myśl tradycji muzułmańskiej, kobieta sama na ulicy źle się prowadzi, zwłaszcza jak nie jest ubrana w burkę. Receptą na to jest gwałt. Muzułmanin sam decyduje o wieku takiej kobiety, gdyż w islamie nie ma ograniczeń wiekowych. Gwałciciel musi wiedzieć, że „kobieta” (dziewczynka) jest gotowa. Po wydarzeniach w Kolonii mieliśmy straszne historie gwałtu na 13-letniej Rosjance, którą zgwałciło trzech uchodźców. Wiele z tych informacji wychodzi z opóźnieniem. Oficjalna wersja mówi o ochronie ofiar, natomiast wiadomo, że za działaniami tymi stoi poprawność polityczna, która ma na celu dalsze wzmacnianie multi kulti. Propaganda niemieckich mediów wciąż mówi, że imigracja wzbogaca Niemcy. Na czym polega to bogactwo? Na gwałtach?

Skandaliczne są zachowania niemieckich władz. Policja w Kolonii tydzień po nocy sylwestrowej powiadomiła o napaściach na kobiety. Burmistrz Kolonii mówiła, że kobiety powinny się ubierać stosownie. Pojawiały się sugestie, że uchodźcy nie wiedzieli co robi z nimi alkohol. Są już też komiksy, które mają ich uczyć dobrych manier. Niedawno mieszkanki Kolonii poszły z kwiatami pod obozy dla imigrantów, zarzekając się, że nie wszyscy z nich są gwałcicielami a one same będą walczyć z ksenofobią.

Trzeba o tym pisać, gdyż Niemcy są najważniejszym krajem w Unii Europejskiej i narzucają samobójczy trend dla Europy. Unia Europejska w ogóle nie wypowiada się w tej sprawie. Nie ma żadnych działań ze strony wspólnoty, jak ochronić Europejczyków. Osoby takie jak Martin Schulz czy Guy Verhofstadt unikają tematu. Wolą zajmować się kwestią polskiej konstytucji, czy też mediów. Nie chcą widzieć milczenia niemieckich środków masowego przekazu w sprawie przemocy seksualnej w Niemczech. Włodarze unijni nie chcą też widzieć rozbojów, pobić, kradzieży, zamachów terrorystycznych. Niech Pan Guy przejdzie się nocą do brukselskiej dzielnicy Molenbeek i udowodni, że jest tam demokracja większa niż w Polsce. Miejmy nadzieję, że wróci żywy i zda relację.

W Niemczech powoli ludzie się budzą z multikulturowego snu. Lokalne władze coraz częściej informują, że nie mają miejsca dla nowych uchodźców. Pojawiają się też opinie niemieckich konstytucjonalistów, że są podejrzenia o naruszenie konstytucji przez Angelę Merkel. W tym tonie wypowiadał się między innymi Hans-Jurgen Papier. Zwrócił uwagę, że niemiecka konstytucja gwarantuje wolność i bezpieczeństwo swoim obywatelom. Trudno się nie zgodzić z byłym prezesem niemieckiego TK. Taharrus gamea nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem i wolnością. Uważam, że skoro są podejrzenia o naruszenie konstytucji to Martin Schulz powinien zaproponować debatę na forum Parlamentu Europejskiego na temat stanu demokracji w Niemczech, gdyż możemy mieć do czynienia z putinizacją Niemiec. Chyba, że unijnym notablom gwałty na dziewczynkach nie przeszkadzają…

Jest i inny aspekt tego europejskiego kłamstwa poprawności politycznej. W połowie zeszłego roku wmawiano nam, że imigranci to rodziny z dziećmi uciekające przed wojną w Syrii. Okazuje się, że nagle w Niemczech wzrosła też liczba Irakijczyków, Afgańczyków, mieszkańców Erytrei, Maroka, Tunezji. Wszyscy uciekli z Syrii? Drugim kłamstwem jest informacja o rodzinach. Przyjechali tu w większości sami zdrowi, młodzi mężczyźni. W obozach im się nudzi i brakuje seksu. Czy gdyby byli z żonami, chcieliby seksu i molestowaliby niemieckie dziewczynki? Otóż imigranckie żony rozpłynęły się w unijnym kłamstwie poprawności politycznej.

Imigranci pozwalają sobie na wszystko, gdyż czują się silni. Europa od lat niszczyła biologiczne fundamenty swojej egzystencji. Rdzennych mieszkańców Starego Kontynentu jest coraz mniej, nie mają dzieci, nie zakładają rodzin. Pacyfizm ich rozbroił. Znamienne jest to, że wyzwolone niemieckie singielki zostały napastowane w sylwestra. Powstaje kilka pytań. Dlaczego poszły na sylwestra same? W końcu taki dzień spędza się z drugą połówką. Czemu są singielkami? Czy wmówiono im, że kobieta radzi sobie najlepiej sama? A może większość facetów związała się z innymi facetami? Te pytania zapewne wymagają szerszych rozważań. Natomiast faktem jest to, że na Zachodzie jest sporo samotnych kobiet. Przyjechało do nich wielu wyposzczonych analfabetów z krajów arabskich. Do czego to doprowadzi? Czy wyzwolone Niemki nawrócą się na islam i założą burki? Jakie są zatem wartości europejskie? Niech Guy i Martin coś wreszcie powiedzą.

W Polsce póki co nie ma zagrożeń tego typu, bo nie mamy obozów z uchodźcami. Trzeba jednak o tym mówić, bo rząd planuje ich przyjmować. W naszym kraju też przelewa się manipulacja i fala kłamstw poprawności politycznej. Powoli się to zmienia, gdyż nawet najbardziej „postępowi” obywatele widzą co się dzieje. Pamiętam jeszcze latem jak moi niektórzy znajomi mówili, że Syryjczycy są biedni, że emigrują matki z dziećmi. Ucichli po zamachach w Paryżu i w profilach na Facebooku ustawili francuskie flagi. Po zajściach w Kolonii przestali się odzywać w ogóle. Póki co Polacy mają dużo szczęścia, mogą protestować na ulicach przeciwko władzy, bo Niemki boją się wyjść na ulicę po zakupy.

Autor: Krzysztof

Socjolog, pasjonat fotografii i redaktor w NiezalezneMedia.pl.

Rating: 3.8. From 13 votes.
Please wait...

13 myśli nt. „Uliczny gwałt na niemieckiej demokracji”

  1. Jeśli tekst ma byc traktowany poważnie nie może być oparty o wymyślone fakty

    „Angela Merkel de facto steruje UE” – źródło?
    „Obecnie codziennie w Niemczech mamy do czynienia z gwałtami na kobietach” – źródło?
    „historie gwałtu na 13-letniej Rosjance, którą zgwałciło trzech uchodźców” – prawdopodobnie fake
    „wmawiano nam, że imigranci to „rodziny z dziećmi uciekające przed wojną w Syrii.” – źródło?
    „niemieckie singielki zostały napastowane w sylwestra” – źródło?
    „Przyjechali tu w większości sami zdrowi, młodzi mężczyźni” – źródło?
    „Rdzennych mieszkańców Starego Kontynentu jest coraz mniej” – źródło?
    „A może większość facetów związała się z innymi facetami? ” – źródło?
    „wyposzczonych analfabetów ” – źródło?
    „Niemki boją się wyjść na ulicę po zakupy” – źródło?

    3

    9
    1. Użytkownik FP myli publicystykę z literaturą naukową. Domyślam się, że jest zwolennikiem poprawności politycznej (ups przepraszam „źródło). Publicystyka rządzi się swoimi prawami. Jeśli weźmiemy na przykład pod lupę twórczość Tomasza Lisa, który wielokrotnie już pisał, że Kaczyński zagraża demokracji, też możemy pytać o źródło. Poniżej napiszę kilka zdań jak najbardziej dopuszczalnych w publicystyce, gdzie żaden szanujący się redaktor nie patyczkowałby się ze „źródłami”:
      1. Kaczyński niszczy demokrację (źródło?)
      2. Stalin był szaleńcem (źródło-np wypis ze szpitala psychiatrycznego)
      3. Sukcesy Adam Małysza gromadziły polskie rodziny przed telewizorami (źródło-skąd wiemy, że nie były to chorwackie rodziny)
      4. Andrzej Lepper był populistą (źródło, może był trybunem ludowym)
      5. Polacy lubią imprezować w weekendy (źródło-skąd wiadomo, że nie lubią robić tego w środy ale nie mogą ze względu na obowiązki)
      6. Ronnie Coleman ma tak wielkie nogi, że ledwo chodzi (źródło-może on świadomie giba się na boki podczas spaceru)

      I mógłbym to mnożyć. Mój artykuł jest wyrazem sprzeciwu wobec prądu głównej ideologii europejskiej czyli poprawności politycznej. Próba falsyfikacji czyjegoś poglądu na zasadzie logiki prawda, fałsz jest wyrazem ignorancji. Cóż, jak mawiał poeta (źródło!!!) „w życiu trzeba iść pod prąd do źródeł, z prądem płyną tylko śmieci”. Ja to rozumiem jako sprzeciw wobec mainstreamowego skowytu na rzecz uchodźców.

      Pozdrawiam,
      Autor

      10

      0
    2. Totalnie się zgadzam z fp. Tekst totalnie jednostronny, wsadzający wszystkich imigrantów do jednej szufladki.

      ‚Media głównego nurtu blokują wszelkie niekorzystne dane na ten temat’ – to właśnie o sylwestrowych gwałtach imigrantów w Frankfurcie dowiedzieliśmy się od popularnego, niemieckiego brukowca Bild! A teraz się okazuje, że taka sytuacja w ogóle nie miała miejsca: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21377706,rewelacje-o-masowym-molestowaniu-na-sylwestrze-we-frankfurcie.html#MT2 . Polecam medium publiczne (http://mediumpubliczne.pl) , jedne z niezależnych mediów, które patrzy na imigrantów z dwóch stron.

      0

      0
  2. Ad vocem fp

    Drogi „fp” litości… Powyższy artykuł jest publicystyką a nie kwerendą źródeł naukowych!

    Twoje zastrzeżenia do źródeł to delikatnie mówiąc intelektualne delirium!

    Autor stawia twarde tezy explicite, zapewne celowo uwypukla pewne akcenty. To wszystko ma na celu pobudzenie do refleksji nad rzeczywistością zdjęcie tego nieznośnego filtru mainstremowego przekazu. Dlaczego? Otóż „Eurosojuz” nie ma wizji poradzenia sobie z fala uchodźców oraz wieloma innymi kwestiami. Zajmuje się Polską zniszczoną demokracją przez… straszny PISUAR! Gdzie za chwilę zniknie FB; dzieciom bądź dorosłym zabierze się możliwość czytania niezależnych gazet, książek; zabroni się „grania w niepatriotyczne gry” itd.
    UE podobnie jak, Cesarstwo Rzymskie pada pod naporem barbarzyńców. Ponadto gnije od braku pragmatycznego programu politycznego. Okopuje się w beznadziejnej fasadowej ideologii społeczeństwa liberalnego, gdzie wszystko samo się zrobi!

    5

    0
  3. Suma. Skoro brak jest informacji na temat imigrantów to każde źródło jest na wagę złota. Dlatego artykuły na ten temat powinny opierać się na konkretnych faktach a nie w oparciu o opinie przypadkowych znajomych czy filmików z yt.
    Skoro tak jest jak autor próbuje przedstawić to proszę o fakt i jego potwierdzenie.

    1

    5
  4. Totalnie zgadzam się z fp. Brakuje zródeł, to nie jest blog, gdzie piszę co mi do głowy przyjdzie. Chyba że jest? Tekst jest bardzo jednostronny, wsadza wszystkich imigrantów do jednej szufladki. Już naprawdę w Polsce mamy takich tekstów dosyć…

    ‚Media głównego nurtu blokują wszelkie niekorzystne dane na ten temat’ – to właśnie poplarny, niemiecki brukowiec jako pierwszy napisał o fali sylwestrowych gwałtów imigrantów we Frankfurcie. 2 miesiące po zdarzeniu ten sam dziennik przeprasza: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21377706,rewelacje-o-masowym-molestowaniu-na-sylwestrze-we-frankfurcie.html#MT2. Polecam http://mediumpubliczne.pl, jedyne chyba niezależne media, które są bezstronne w kwestii imigrantów.

    0

    0
    1. Pozdrawiamy ekipę z dawnego RDC wiemy że część osób działa w mediumpubliczne.pl, którego z braku czasu niestety nie obserwujemy, ale brakuje nam Niedzieli filozofów, Pałacu kultury, Depko i Wanat o seksie oraz Rafała Betlejewskiego z Pokoleniem 1600.

      Zachęcamy dziennikarzy mediumpubliczne.pl oraz wszystkich, którzy cenią sobie wybuchową mieszankę poglądów i konstruktywną dyskusję do publikowania swojego punktu widzenia czy też polemik na niezaleznemedia.pl. Mamy ogromny dystans do rzeczywistości, zatem każdy znajdzie tutaj dla siebie ciepły i wygodny kącik.

      Wierzymy że to nie adres domeny internetowej tworzy niezależność a dziennikarze i redakcje, które dają wolną rękę swoim publicystom.

      Chociaż z Krzysztofem jako redakcja nie musimy się zgadzać, to wiemy jednocześnie, że „Już naprawdę w Polsce mamy takich tekstów dosyć…” nie jest argumentem na miarę polemiki z tym tekstem – zachęcamy do dłuższego tekstu.

      0

      0
  5. Wcale nie od roku jest jest emigracja tylko od 2001 pismaku doczytaj a jak nie umiesz to pojezdzij po europie I popytaj ludzi jak dlugo maja z tym problem

    0

    0
montaż klimatyzacji warszawa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.