Bezpieczna podróż – realna przyszłość czy mrzonka?

W poniedziałek 4 czerwca 2018r wracałam z wycieczki. Jechaliśmy autostradą A4. Rano na tej autostradzie pod Wrocławiem był groźny wypadek. Tir najechał na autobus z dziećmi, było kilkoro rannych dzieci, a jeszcze, kiedy jechaliśmy o piętnastej pod Wrocławiem na autostradzie był korek na 10 km. Różnie dziennikarze spekulowali na temat przyczyn tego wypadku, twierdzono, że kierowca tira był pijany. Prawda zaś jest taka, że… prowadzący samochód osobowy osiemdziesięciolatek zasnął za kierownicą, bo był upał i wypadł z drogi. Kierowca tira nie chcąc w niego uderzyć zrobił gwałtowny zwrot i uderzył czołowo w autobus z dziećmi.  Czy rodzice wysyłające dzieci na wycieczki mają prawo oczekiwać, by wróciły one bezpiecznie do domu?

Bez dwóch zdań odpowiedź na to pytanie jest: tak!!! Co zrobić, by jazda samochodem była bezpieczna?

Zmorą polskiego ruchu są niewątpliwie pijani kierowcy i … kierowcy po siedemdziesiątce.  Polska jest jedynym krajem, w którym zakazana jest jazda samochodem pod najmniejszym wpływem alkoholu. We Francji np. można jeździć samochodem pod wpływem alkoholu do 0,5 promila we krwi, a piwo nie jest uznawane za napój alkoholowy. No ale Polska jest specyficznym krajem i muszą w nim obowiązywać specyficzne zakazy. A lekarze uważają, że nawet niewielka ilość alkoholu we krwi jak np. 0,2 promila zaburza już refleks i zdolność manewru kierowcy i może doprowadzić do tego, że kierowca jest zagrożeniem na drodze.  Polskie prawo więc dmucha na zimne!!! Zmorą polskich dróg są jednak nie kierowcy pod wpływem, a mówiąc wulgarnie napruci w pestkę. Po tzw. polskich długich weekendach czy świętach policja stale od wielu lat łapie rekordową liczbę pijanych kierowców, a wypadków, które powodują pijani kierowcy jest multum. Polak jest beztroski:  jak się napije odwaga w nim rośnie i uważa, że nie tylko podoła polskiej autostradzie, ale że może na rajd Monte Carlo startować. A jak na bezpieczeństwo na drogach przedkłada się wiek kierowcy?

Po Polsce chodzi dowcip: Rozmawia trzech osiemdziesięciolatków. Jeden mówi: ja nie widzę, drugi: ja nie słyszę, trzeci: ja mam taką sklerozę, że drogi do domu nie pamiętam. Na końcu wszyscy trzej krzyczą z radością: Ale na szczęście, wszyscy jeszcze mamy prawo jazdy! I tu się rodzi problem, który podkreśla wielu ludzi. W Polsce prawo jazdy można dostać od szesnastu lat, górnej granicy jednak nie ma, nie ma też przeciwwskazań zdrowotnych do otrzymania prawo jazdy. Teoretycznie nie może otrzymać tylko ten, co ma słaby wzrok. Wielu jednak podnosi, że starsi kierowcy są zagrożeniem na drodze. Niedowidzą, mają kłopoty ze znajomością przepisów, refleks opóźniony, a co najgorsze z racji swojego stanu zdrowia stanowią zagrożenie na drodze, bo mogą za kierownicą dostać zawały albo udaru lub wylewy. Wielu ludzi podnosi też, że kierowcy powinni przechodzić obowiązkowe badania psychologiczne. Ludzie psychicznie chorzy są prawdziwą zmorą dróg, bo nie widzą drogi, a… świat w swoich urojeniach. Nie rozeznają właściwie sytuacji na drodze, a i refleks mają opóźniony, a co najgorsze, zażywają leki psychotropowe. A leki psychotropowe dla kierowcy są tak samo groźne jak alkohol i narkotyki. Co robi państwo, by zapewnić obywatelom bezpieczeństwo na drogach?

Obecnie ministerstwo pracuje nad zmianami w kodeksie drogowym, wykroczeń i karny. Zmiany w kodeksie drogowym już prezydent podpisał. Wg. nowych przepisów np. za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym pow. 50 km na h policja nie zabierze prawa jazdy jeżeli kierowca działał w stanie wyższej konieczności albo dla odwrócenia niebezpieczeństwa życia lub zdrowia swojego lub pasażerów. Poza tym zmiany w przepisach idą w kierunku walki z piratami drogowymi i pijanymi kierowcami. Proponuje się np. by za jazdę nie tylko w stanie nietrzeźwości ale i tylko pod wpływem odbierać prawo jazdy na zawsze bez możliwości powtórnego zdawania egzaminu. Proponuje się zmiany w kodeksie karnym, aby za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości stosowań obligatoryjnie karę pozbawienia wolności, a jeżeli skutkiem wypadku będzie śmierć człowieka także przy… znajdowaniu się pod wpływem alkoholu. W kodeksie wykroczeń proponuje się zmianę, aby za złapanie kierowcy pod wpływem alkoholu stosować obligatoryjnie karę aresztu. W kodeksie drogowym proponuje się, aby kierowcy po sześćdziesiątym roku życia obligatoryjnie przechodzili badania lekarskie, w tym psychologiczne i w zależności od wyniku specjalna komisja będzie decydowała, czy mogą mieć nadal prawo jazdy czy im się odbierze. Oczywiście także będzie decydował, czy… po zdaniu egzaminu prawo jazdy otrzymają.  Nasze drogi będą bezpieczne…

Oczywiście, kiedy zmiany w przepisach poddano konsultacji społecznej rozległo się wiele oburzonych głosów, wyśmiewających nowe przepisy włącznie. Ja zauważyłam, że wielu ludzi krytykuje zmiany, bo… robi je pis. Znany jest dowcip jednego internauty, że pis ogranicza dostęp do prawo jazdy, bo… jego prezes nie ma prawo jazdy, po co więc społeczeństwu. Mnie jednak nie interesuje, jaka partia dba o bezpieczeństwo na polskich drogach i jakimi się kieruje motywami tworząc przepisy. Dla mnie ważne jest, by moje dzieci jadąc na kolonie autokarem bezpiecznie i zdrowo. Jeśli to bezpieczeństwo zapewnia pis, ma … moje zielone światło! I myślę po prostu, że wielu ludzi tego pragnie.  Bezpieczna podróż – realna przyszłość czy mrzonka?

Autor: Barbara

Jestem prawnikiem, psychologiem i dziennikarzem, w kolejności, w której napisałam. W dziennikarstwie piszę co mi w duszy gra, ale uważam by było to sensowne, miało treść i spełniało społeczną rolę.
Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.