Film Fatima - Recenzja

Błogosławieni Pokorni, albowiem do nich będzie należało Królestwo Niebieskie.

W związku z Objawieniami Fatimskimi znane jest stwierdzenie biskupa, który na wieść, że trójce dzieci w Fatimie objawiła się Matka Boska powiedział, że to nie prawda, bo dlaczego akurat Maryja wybrała trójkę małych dzieci nieumiejących pisać i czytać z małej , zapomnianej przez Boga i ludzi wioski w Portugalii. Gdyby Maryja i Chrystus chcieli się ludziom objawić, … wybraliby jego. Moim zdaniem po takich słowach Bóg już by wiedział, że… na pewno się jemu nie objawi. Ten biskup bowiem popełnił grzech pychy i braku pokory.

Amerykański film „Fatima” opowiada o Cudzie Fatimskim i o tym, ile dzieci musiały znieść zanim ludzie im uwierzyli. To opowieść o gorącej wierze i ludziach. Film zaczyna się napisami: W 1917r trwała Wielka Wojna, Portugalia przystąpiła do wojny, od niedawna Portugalia jest republiką, szczycącą się tym, że jest państwem laickim i liberalnym. To zaś powoduje, że religia jest prześladowana. Potem pokazana jest dziewczynka w jaskini, której objawia się anioł mówiący, że jest aniołem Portugalii i pokoju i pokazuje jej okropieństwa wojny i że jej brat, który walczy będzie ranny. Teraz jest tytuł „Fatima” i film się zaczyna. Film dzieje się w dwóch płaszczyznach, współczesnej w 1989r i w roku 1917r. W 1989r. niewierzący profesor przyjeżdża do klasztoru do matki Łucji, by z nią zrobić wywiad, bo pisze książkę o jasnowidztwie i objawieniach. Siostra Łucja opowiada mu swoich przeżyciach w czasie objawień i rozmawiają o Bogu i wierze. W maju 1917r. W Fatimie matka idzie z dziesięcioletnią Łucją na rynek, gdzie burmistrz odczytuje listę poległych żołnierzy z Fatimy. Matka obiecuje Bogu, że się będzie umartwiać, żeby uratował jej syna. Jej syna nie ma na liście poległych. Na rynku jest zabawa. Matka chce zabrać tańczącą Łucję, ale burmistrz jej nie pozwala. Łucja idzie na łąkę, gdzie spotyka swoich młodszych kuzynów, dziewięcioletniego Franciszka i siedmioletnią Hiacyntę. Dzieci są bardzo pobożne. Modlą się i wołają dwa razy: Ave Maria! Rozlega się grzmot. Przestraszone dzieci chcą uciec. Idą zapędzić owce do domu i wtedy ukazuje im się piękna kobieta w długiej , białej szacie i mówi, że przychodzi z Nieba. Powiedziała Łucji, by odmawiali różaniec i przychodzili w to miejsce co pół roku o tej samej porze. Franciszek nie słyszał Pani z Nieba. A tymczasem na ziemi… rozpętało się piekło Rodzice nie chcieli Łucji uwierzyć, ksiądz powiedział, że to mógł być diabeł, bo przybiera różne postaci, by mamić ludzi. Łucja nawet miała sen: śniło jej się, że jest w kościele, mówi do niej rzeżba Matki Boskiej, a spod nóg wychodzi wąż. Tymczasem ludzie oszaleli. Kiedy w następny miesiąc Łucja była na rynku i słuchała jak burmistrz czytał listę poległych, jej brata na niej nie było, potem razem z Franciszkiem i Hiacyntą poszli na spotkanie na łąkę, a wraz z nimi tłumy ludzi. Ludzie zanosili prośby o uzdrowienie. Pani z Nieba przyszła. Powiedziała, że Franciszek i Hiacynta niedługo będą z Nią w Niebie, ale przeznaczenie Łucji jest inne. I powiedziała, że chłopiec co nie chodzi ozdrowieje jak uwierzy. Pani znikła, a chłopiec stanął na nogi. Tymczasem w Fatimie trwało piekło, wieść o Objawieniu rozeszła się po kraju. Do Fatimy przybywali ludzie z całego kraju. Na miejscu objawień postawili ołtarz. Handlarze chodzili i sprzedawali różańce. Burmistrz zaczął prześladować dzieci, by zmusić, aby powiedzieli, że zmyślali. Tymczasem w kolejnym miesiącu dzieci znowu poszły na łąkę na spotkanie, a z nim tłumy ludzi, którzy wołali, by Łucja powiedziała, by Matka Boska uczyniła cud, by i oni się przekonali, że przychodzi. Pani z Nieba powiedziała, że będzie cud. I powiedziała, że jak ludzie dalej będą grzeszyli, to będzie gorzej niż ta wojna i… Łucja miała widzenie: Krzyż do krzyża idą ludzie, księża, biskupi i papież. Żołnierze , wyglądający jak bolszewicy strzelają do księży, na końcu papież podchodzi do krzyża i żołnierz strzela do papieża. Tymczasem w miasteczku trwała kampania, aby zmusić Łucję do odwołania swoich widzeń. Burmistrz wezwał biskupa, wezwał też lekarza psychiatrę, ale ten stwierdził, że dzieci są normalne. Tymczasem zachorowała matka Łucji. Łucja idzie na łąkę i na kolanach obchodzi ołtarzyk. Wraca z ojcem do domu i matka czuje się lepiej, przyszła wiadomość, że jej brat żyje. Akcja przenosi się do roku 1989r. Siostra Łucja kończy swoją odpowiedź i mówi: pewnie pana profesorze nie przekonałam, ale moja opowieść tak się kończy: Akcja wraca do roku 1917r. Ostatnie objawienie. W strugach deszczu czekają tłumy ludzi i klęczące dzieci. Ludzie mówią, że pewnie nie przyjdzie. Pośród ludzi krąży wyrostek i sprzedaje różańce. Nagle deszcz przestaje padać. Pani z Nieba przychodzi. Każe ludziom odmawiać różaniec. Kiedy Łucja to przekazuje ludziom, wyrostek krzyczy: Różańce! Teraz po 10 centów! Na pytanie, kim jest, Pani patrzy na wyrostka i mówi: Matka Boska Różańcowa. Mówi, że wojna się niedługo skończy, ale są ludzie, co nawet jak zobaczą Boga, nie uwierzą. Odchodzi, a … na niebie pojawia się słońce. Nagle ludzie są przerażeni: słońce zaczyna spadać. Trwa to kilka minut, a później znów świeci słońce wysoko. Robi się ładna pogoda po ulewie. Koniec filmu! Napisy końcowe głoszą, że 10 listopada 1918r skończyła się wojna. Hiacynta i Franciszek zmarli na hiszpankę w 1918r. W Fatimie powstało Sanktuarium Maryjne, a w 2018r papież Franciszek kanonizował Hiacyntę i Franciszka.

Film jest bardzo dobry i bardzo dobrze zrobiony. Ma ciekawą fabułę i ogląda go się jak ciekawą baśń. Film jest bardzo religijny i dla wielu może być piękną baśnią, ale baśnią nie jest. Oparty jest na wspomnieniach siostry Łucji i kronikach watykańskich dotyczących Objawień w Fatimie. Film może uchodzić za baśń, bo łączy realną opowieść z mistycznymi wizjami, snami i myślami głównej bohaterki. To połączenie filmu realnego z mistycyzmem. Dla ludzi niewierzących może to być fikcja i bajka. Dla wierzących to… głębokie religijne przeżycie. Film także pokazuje psychologiczne przeżycia bohaterki. Matka Boska ma twarz matki Łucji. Piękna jest scena, kiedy w ostatnim Objawieniu Matka Boska mówi, by ludzie wierzyli i odmawiali różaniec, a świat będzie piękny, proroctwa się nie sprawdzą, jak ludzie będą dobrzy i… pokazują Matkę Boską, a z drugiej strony tę samą aktorkę tylko postarzałą jako matkę Łucji. Ojciec bierze Łucję na ręce i idzie z nią do domu, a za nimi tłum ludzi, tak film się kończy. Pokazana jest głęboka wiara Łucji, która nie wypiera się swoich wizji, kiedy ją władza dręczy. Umartwia się / chodzi na kolanach, ściska się sznurkiem/, by odwrócić nieszczęście od swojej rodziny i innych ludzi. Jest też pokazana jej walka z Szatanem, który ją mami, by zwątpiła. W kościele, kiedy jej się śni, że spod figury Maryi wychodzi wąż. Jakże jest piękna scena, kiedy Łucja wątpi i mówi, że ksiądz miał rację, to był diabeł, a potem z Hiacyntą I Franciszkiem idą na łąkę i znowu im się ukazuje Matka Boska i… po rozmowie z nią Łucja już nie wątpi. Mówi matce, że chce się uczyć. W filmie jest pokazane, jaką wspaniałą wartością jest rodzina. I to nie tylko dla wierzących, ale także dla niewierzących. Pięknym przykładem wiary w rodzinę jest matka Łucji, która składa śluby Bogu, by jej syn wrócił żywy z wojny. I jej ozdrowienie, kiedy dowiaduje się, że syn żyje. To jest takie mistyczne, a zarazem takie realne. To dzięki miłości rodziny Łucja dochowała wiary Matce Boskiej i nie wyparła się widzeń, kiedy ją władza do tego zmuszała. Film jest mistyczny dla ludzi wierzących, ale także zadowoli gusta tych, co szukają wiedzy historycznej. Bo film jest także historyczny. Pokazuje, jak wyglądała sytuacja w Portugalii w czasie I Wojny Światowej. Słuchanie i czytanie wiadomości z wojny, list poległych to doznania, które nie były obce ludziom w różnych małych i dużych miastach na całym świecie. W krajach co uczestniczyły w wojnie takie sytuacje były normalne, strach o bliskich. Nic dziwnego, że Matka Boska wybrała czas objawienia w Czasie Apokalipsy w małym, zapomnianym przez Boga i ludzi miasteczku w Portugalii i wybrała trójkę małych, niewinnych dzieci, ale za to głęboko wierzących. Błogosławieni Ubodzy duchem albowiem do nich będzie należało Królestwo Niebieskie. I piękna głęboko mistyczna scena końcowa – Cud Słońca. Dla wierzących znaczy on, że Bóg się objawił. Dla niewierzących to zjawisko atmosferyczne. Do dziś dnia astronomowie, nie wiedzą, co to za zjawisko i nie umieją go wyjaśnić. Może jednak Bóg się pokazał i… ukazał ludziom, że kiedyś słońce spadnie, jak nadal będą tacy źli.

Walka dobra ze złem – walka Boga z Szatanem trwała od zawsze, w Dwudziestym wieku Szatan uderzył w to, co ludziom najdroższe: w wiarę, Kościół i duchownych. Powstała komunizm i prześladowanie księży , a nawet zamach na papieża. Trzecia Tajemnica Fatimska to przewidziała! Na początku lat dziewięćdziesiątych komunizm upadł / zostały tylko Korea Pn i Kuba/, jednak dwudziesty pierwszy wiek przyniósł odrodzenie ideologii neomarksistowskiej, a tej ideologii wrogiem jest Kościół. Szatan obecnie atakuje Kościół, a robi to w sposób bardzo subtelny, bo mami księży katolickich do grzechu. A księża katoliccy okazują się słaby. Grzeszą przeciwko wszystkim przykazaniom. Molestują dzieci, grzeszą pychą, obżarstwem i … jeśli czczą coś bardzo mocno to mamonę. Grzeszą też bardzo brakiem pokory. A wszelkie lewackie gremia wykorzystują do do zohydzania ludziom Kościoła Katolickiego. Czy są narzędziem Szatana? Czy doprowadzi Kościół Katolicki do upadku? Wizja trzeciej Tajemnicy Fatimskiej mówi, o tym, że papież nie dociera do Krzyża Chrystusowego, bo do niego strzelają. Wizja zniszczenia kleru! Czy w przyszłości Kościół Katolicki będzie bez pasterzy? Matka Boska powiedziała, że wizja nie musi się spełnić, jak ludzie będą dobrzy. A będą? Zobaczymy!!!

Tymczasem oglądam filmy na platformie Netflixa. Netflix ma dobre filmy, nawet bardzo dobre i chyba o to chodzi. Bo Netflix jest opanowany przez gremia lewackie. W tych filmach przewijają się modne trendy polityczne. Nawet Anna Boleyn musiała być czarna. A w serialu. którego akcja toczy się w Hiszpanii w latach trzydziestych musiała występować kobieta transseksualna. Ostatnio na Netflixie oglądam serial o Ani z Zielonego Wzgórza. Serial jest dobry, nawet za dobry, ale mnie denerwuje. Co oni zrobili z książek Lucy Maud Montgomery. Montgomery w swoich książkach stawiała na wartości tradycyjne. W książkach pokazana była wzorcowa rodzina żyjąca w zgodzie z wiarą. Tymczasem w serialu z Ani zrobiono feministkę, a zarówno zakonnice katolickie jak i pastor ewangelicki są źli. Czy ten film nie wpina się w nagonkę na Kościół katolicki? Czy nie jest wyrazem spełniania się Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej?

Ja jednak wierzę, że i dzisiaj w Ostatecznych Czasach New Age są ludzie głębokiej wiary. którzy wierzą i których wiara uratuje Kościół, a … papież bezpiecznie dotrze do Krzyża Chrystusowego. Przepowiednia Biblijna mówi, że rozegra się ostateczna walka Boga z Szatanem, a potem na Ziemię ponownie przyjdzie Chrystus i będzie sądził żywych i umarłych. Ja uważam, że Chrystus już jest i… wszystko wskazuje, że już sądzi żywych i umarłych. Ważne, by ludzie dojrzeli i wreszcie go ujrzeli.

Mam tradycyjną rodzinę, męża, czterdziestkę dzieci. Mój mąż wspiera mnie we wszystkim i cieszy się, że robię karierę zawodową. Nie wymawia mi, że ceduję opiekę nad dziećmi niani. Wiemy także, że Bóg dał nam doskonałe ciało na swój obraz i podobieństwo i dał nam seks jako najpiękniejszy przejaw naszej miłości i naszego oddania. Kochamy się i wzajemnie obdarzamy się miłością. I… co noc jesteśmy w Niebie. Czy dojrzałam, by ujrzeć Chrystusa jak przebywa między nami?

Błogosławieni Pokorni albowiem do nich będzie należało Królestwo Niebieskie!!! Najtrudniejszy wymóg jaki dał nam Bóg. Czy jak się chwalę to objaw mojego rozbuchanego ego? Ja pracuję nad sobą… A Ty???

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.