„Pust wsiegda budziet sonce…”

Kiedy byłam w szkole podstawowej w czasach Gierka uczono nas bardzo ładnej piosenki rosyjskiej dla dzieci. Jej słowa brzmiały: „Pust wsiegda budziet sonce, pust wsiegda budziet niebo, pust wsiegda budziet mama , pust wsiegda budu ja.” Dzisiaj tekst tej piosenki brzmi dla ukraińskiego dziecka przewrotnie. Ukraińskie dziecko dziś patrzy w niebo i nie widzi słońca, widzi czarny dym i spadające bomby. Dziś ukraińskie dziecko straciło dzieciństwo, musiało przedwcześnie dorosnąć i zamiast śpiewać : „Pust wsiegda budziet sonce”, zastanawia się, czy… na drugi dzień będzie miało mamę. Zamiast dzieciństwa ma brutalny świat z jego złem i okrucieństwem. Czy tak powinien wyglądać świat dziecka?

W nakręconej w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku nowej wersji „W pustyni i w puszczy” wg. powieści dla młodzieży Henryka Sienkiewicza jest motywem przewodnim piosenka o następujących słowach: ” Wyciągnij dłonie i chwyć marzenie, ono rozproszy złej mocy cienie.”O sile marzenia i jego spełnieniu opowiada paradokumentalny film francuski pt. „Duch Śniegów”.

Narratorem filmu jest dziennikarz, który wybrał się na poszukiwanie pantery śnieżnej, zwierzęcia uznanego za wymarłe, w góry Tybetu. Jak narrator powiedział na początku: Dla jego przewodnika to praca, dla niego realizacja marzenia. Film zaczyna się w małej chatce tybetańskich przewodników, z której bohaterowie wyruszają w góry podglądać zwierzęta. Wyruszają kilka razy i wracają na odpoczynek do chatki. Widzą różne zwierzęta: jaki, niedźwiedzicę z małymi niedźwiadkami. W jaskini montują kamerę i kiedy rano wracają, widzą nagranie i to, że.. pantera śnieżna była i polowała tu. Sceną finałową filmu jest… realizacja marzenia: pantera śnieżna się pojawia. Widzą ją na żywo. Piękne zwierzę!!!

Ten film mnie rozczarował, ale… rozczarował w pozytywnym znaczeniu. Wybrałam się na ten film w lubińskim DKFie / woj. dolnośląskie/ z przekonaniem, że będzie to film science fiction, trochę baśń, do czego mnie zwiódł tytuł filmu „Duch Śniegów”. Tymczasem to przyrodniczy film dokumentalny, trochę fabularyzowany dokument, bo film ma scenariusz. Dzieje się jednak w autentycznych malowniczych plenerach Gór Tybetu, ukazuje prawdziwe zwierzęta i prawdziwych ludzi, koczowników żyjących w Tybecie. Jak poinformowano na końcu filmu w filmie brała udział dwuosobowa ekipa filmowa , by nie zakłócać spokoju dzikich zwierząt. Film może się podobać, temu, kto lubi filmy przyrodnicze, ja lubię i mi się podobał. Z przyjemnością oglądałam dziką faunę Tybetu tak dla mnie nieznaną. Z przyjemnością czekałam na realizację marzenia… ujrzenie pantery śnieżnej. I marzenie się zrealizowało, autora filmu i moje: ujrzałam panterę śnieżną. Piękne zwierzę i … przesłaniem filmu jest, by człowiek dbał, aby to zwierzę nigdy nie wyginęło i nie stało się niespełnionym marzeniem ludzkości. Człowiek ma dbać o świat, by nie nastał czas, że piękno świata, a nawet świat stanie się naszym niezrealizowanym marzeniem. Świat jest piękny i taki zawsze powinien być. A trzeba wszystko robić, by spełniło się każde piękne marzenie człowieka o dobru i o tym, by człowiek miał wiele pięknych dni na świecie, by spełniały się nasze marzenia o poznawaniu piękna świata. Bo to nie jest zwykły film przyrodniczy. To film o marzeniach o ich spełnianiu. Mottem filmu jest, że każdy człowiek może spełnić swoje marzenia, powinien tylko wdrożyć trochę pracy w jego spełnienie i… mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Bo Bóg dał człowiekowi po to oczy i uszy, by obserwował i słuchał i odkrywał piękno świata. I człowiek ma robić wszystko, by marzenia o pięknie świata się spełniały. Ma ratować naszą planetę przed zanieczyszczeniami, które powodują zmiany klimatyczne. Ma robić wszystko, by ziemia nie zginęła, a jej świat jeszcze wiele wieków cieszył następne pokolenie. To dotyczy także wojen. Człowiek ma dbać, by nigdy wojna nie zniszczyła piękna naszego świata. By i na zachód i na wschód Ziemi brzmiały słowa dziecięcej piosenki: „Pust wsiegda budziet sonce, pust wsiegda budziet niebo…” Tytuł filmu Duch Śniegów, to tytuł symboliczny i wiele mówiący. Duch Śniegów to postać baśniowa, nierealna, mityczna, to Yeti, którego ludzie od zarania zawsze szukali w Górach Tybetu i… nigdy nie znaleźli. Jednak film jest optymistyczny, bo śnieżna pantera to na razie nie Yeti. Istnieje, bohaterowie filmu ją widzieli. I oby zawsze tak było. Zrealizowane, piękne marzenie, a nie urojony Duch Śniegów!

Nastaje kolejna rocznica zakończenia II Wojny Światowej. Na Zachodzie obchodzą ją ósmego maja, w Rosji dziewiątego maja, to ich narodowe święto ku uczczeniu zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Ósmego i Dziewiątego Maja 1945r ludzie naprawdę cieszyli się z zakończenia wojny. Spotykali się na podwórkach kamienic w miastach, ściskali się wzajemnie, nawet obcy ludzie, tańczyli. To była wielka radość, bo skończyła się gehenna sześcioletniej wojny i zaczynało normalne życie. Jak padło stwierdzenie jednego z bohaterów polskiego serialu „Dom” na widok idącego księdza: „Nareszcie ludzie umierają we własnych łóżkach.” Czy w tym roku rocznica zakończenia II Wojny Światowej jest radosna i niesie nadzieję na spełnienie marzenia?

Władimir Putin uważa, że tak! Chce nawet dla propagandy zrobić spektakularne obchody zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Miał nawet plany urządzić uroczystości w zdobytym Kijowie, a jak spełzło na niczym to w zdobytym okręgu donieckim i ogłosić imperialny sukces. Niestety, już wiadomo, że propagandowe plany Putina się nie spełnią. Trwa wojna. Rosjanie sobie radzą coraz gorzej, bo nie docenili zdeterminowania Ukraińców w obronie własnego kraju. Pod tym względem narody ukraiński i rosyjski są takie same. Będą walczyć zawzięcie do ostatniej kropli krwi w obronie swojej ojczyzny. Narody Ukraiński i Rosyjski są podobne, łączy je wspólny język, wspólna religia, wspólna historia. Dlaczego więc każą im walczyć z sobą? Dlaczego cyniczni przywódcy wmanewrowali narody w bratobójczą krwawą wojnę?

Tegoroczne dni rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem nie będą radosne ani dla Ukraińców ani dla Rosjan. W polskiej starej komedii pt. ” Jak rozpętałem II Wojnę Światową” jest scena jak bohater wpada do włoskiego wojskowego burdelu. Żołnierze krzyczą: Nie damy z siebie zrobić rogaczy! Pokażemy jak walczy włoski żołnierz, kiedy ma o co! I w wojnie na Ukrainie żołnierze rosyjscy są w takiej samej sytuacji jak ci włoscy w komedii. Zwykli żołnierze nie widzą sensu w tej wojnie, nie chcą ginąć za urojenia imperialne Putina. Morale w wojsku rosyjskim jest coraz gorsze. Buntują się i odmawiają walki całe jednostki. Niedawno w świat poszła plotka, że podczas uroczystości 9 Maja Putin ma oficjalnie wypowiedzieć wojnę Ukrainie i ogłosić powszechną mobilizację. Specjaliści od polityki rosyjskiej twierdzą, że to nierealne: Putin już zmaga się z buntami żołnierzy walczącymi na Ukrainie, gdyby ogłosił powszechną mobilizację, całą Rosję ogarnęłaby rewolucja. Mam nadzieję, że przywódcy, a zwłaszcza Władimir Putin się opamiętają. Zakończy tę wojnę. To nie jest niehonorowe wyjście. Decyzja o zakończeniu tej wojny, to właśnie pokazanie, że się ma honor, że się potrafi przyznać do błędu. Na to czekają ludzie…

A tymczasem tegoroczne obchody Rocznicy Zwycięstwa na Ukrainie są smutne. Trwa wojna, żołnierze dzielnie walczą i giną, na ukraińskie miasta spadają bomby. Mam nadzieję, że rocznica zwycięstwa nad faszyzmem na Ukrainie w przyszłym roku będzie wesoła. Wojna się niedługo skończy. Na naszych oczach tworzy się prawdziwy Naród Ukraiński. Jaki będzie? Jakie będzie wyznawał wartości? Jakich będzie miał przyjaciół? Ja uważam, że po tej wojnie będzie to prawdziwy Naród Ukraiński, bo… w tej wojnie po raz pierwszy w historii ma o co walczyć. Czy takie są zamierzenia Boga? Czy Bóg doświadcza Ukraińców, by… mogli o sobie powiedzieć … Narodziny Narodu? Wyciągnij dłonie i chwyć marzenie! By ukraińskie dziecko miało marzenia, dziś żołnierze ukraińscy, a także cywile walczą i giną. A jakie jest marzenie ukraińskiego dziecka? Takie jak jego brata w Rosji. „Pust wsiegda budziet mama, pust wsiegda budu ja!!!”

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.