Wojna i… miłość

Kiedyś za komuny w Kabarecie Pod Egidą Jana Pietrzaka był następujący skecz: Wojna o Pokój? Dopóki o pokój się walczy, o pokoju mowy nie ma. Za Komuny były w świecie dwa bloki militarne, zgniły zachód, czyli NATO pod kierownictwem Stanów Zjednoczonych i Układ Warszawski pod przewodnictwem Związku Radzieckiego. Polska oczywiście była w Układzie Warszawskim pod wpływem politycznym Związku Radzieckiego i oczywiście, wszystko co robił Związek Radziecki było bardzo dobre. A Związek Radziecki… walczył o pokój! Po drugiej wojnie światowej aż do upadku komunizmu, rozpadu Związku Radzieckiego, czego symbolem było zburzenie Muru Berlińskiego i połączenie Niemiec trwała Zimna Wojna. Zimna Wojna została zapoczątkowana w czasach prezydentury w Stanach Zjednoczonych Eisenhowera w latach pięćdziesiątych wykradzeniem przez małżeństwo Rosenbergów Stanom Zjednoczonym planów bomby atomowej i sprzedaży jej Związku Radzieckiego. W naszym bloku Rosenbergowie byli bohaterami, pamiętam w Legnicy była ulica ich imienia. Tymczasem nic większej szkody nie przyniosło Stanom Zjednoczonym i światu niż ten czyn Rosenbergów. Od tej pory przez trzydzieści lat świat balansował na krawędzi wojny, był wyścig zbrojeń, zwłaszcza nuklearny przerywany traktatami rozbrojeniowymi. Dwa razy w dwudziestym wieku świat stanął na krawędzi wojny nuklearnej: pierwszy to był kryzys kubański w 1968r, kiedy to podwodny okręt radziecki uzbrojony w głowice nuklearne podpłynął pod wybrzeże Ameryki; drugi w 1981r, kiedy to z powodu zmian demokratycznych w Polsce groziła Polsce inwazja wojsk Układu Warszawskiego / Armia Czerwona stała już gotowa za wschodnią granicą Polski/, a Amerykanie byli już rozgniewani wcześniejszą inwazją radziecką na Afganistan. Być może pokój światowy uratował gen. Wojciech Jaruzelski, mówiąc Rosjanom, że sam załatwi sprawę w Polsce i wprowadził Stan Wojenny. Ten okres wyścigu zbrojeń i wzajemnego straszenia nazywamy Zimną Wojną. Obecnie Rosjanie złamali zasady bezpieczeństwa światowego, jakie ukształtowały się po upadku Muru Berlińskiego i łamiąc zasady prawa międzynarodowego napadły na Ukrainę. Wojna na Ukrainie trwa już pięćdziesiąt dni, a Rosjanie w tej wojnie łamią wszelkie zasady fair play wypracowane w prawie międzynarodowym i dopuszczają się zbrodni wojennych na cywilach. Społeczność światowa znowu wstrzymuje oddech. Czy grozi nam nowa Zimna Wojna? Bo konflikt światowy na miarę I i II Wojny Światowej już nie! Oba mocarstwa mają zbyt potężny arsenał nuklearny i świat ma zbyt wiele do stracenia, by ktoś zdecydował się na konflikt światowy. Ale Zimna Wojna może… naruszyć spokój psychiczny społeczeństw. Tymczasem mamy Najpiękniejsze wiosenne święto – Święto Wielkiej Nocy – Święto Zmartwychwstania Pańskiego – Święto wiosny, nadziei i odrodzenia życia, a za dwa tygodnie to święto będą obchodzić prawosławni , Rosjanie i Ukraińcy. Czy odrodzimy się na nowo?

Elwira Z. zawsze uważana była za nieco oryginalną i dziwną, ale nikt nie wątpił w jej zdrowie psychiczne. Już od czasów kiedy chodziła do podstawówki zawsze była sama, stroniła od rówieśników i cały czas się uczyła. W ogólniaku nie interesowała się chłopcami, uważała, że w szkole ważna jest tylko nauka. Egzamin maturalny zdała celująco. Dostała się na swoje ulubione studia prawnicze jako jedna z lepszych. Na studiach też stroniła od towarzystwa zarówno dziewcząt jak i chłopców. Studia zakończyła z granatowym dyplomem. Od razu dostała się na aplikację adwokacką. Zdała egzamin adwokacki najlepiej ze wszystkich aplikantów z jej roku i… zakończyła swoją karierę zawodową. Nie podjęła żadnej pracy, także nie założyła rodziny. Na mieście jest znana z tego, że codziennie robiła obchód miasta, zawsze sama. Zawsze siedziała w domu, nigdzie nie wyjeżdżała, nie szukała znajomości. Taką egzystencję prowadziła przez dziesięć lat. Kiedy trzy lata temu wybuchła pandemia COVD-19, od razu zaczęła wszystkim mówić, że żadnej pandemii nie ma, że to spisek Billi Gatesa w celu zmniejszenia liczby ludzi na świecie. Kiedy pojawiły się szczepionki na COVID, zaczęła się udzielać na forach anty szczepionkowych. Mówiła, że szczepionki to śmiertelna trucizna wymyślona w celu uśmiercenia społeczeństw. Jednocześnie od kiedy ogłoszono pandemię, przestała w ogóle wychodzić z domu w obawie przed zarażeniem. Kiedy zaś musiała wyjść, ubierała wielką maskę zasłaniającą całą twarz aż po oczy i rękawiczki na ręce. Zrobiła się bardzo religijna i… zaczęła opowiadać, że została wybrana przez Boga i… zmartwychwstała. Wymyśliła sobie, że w wieku szesnastu lat miała wypadek samochodowy i obudziła się… w trumnie. Dlatego uważa, że Święto Wielkiej Nocy to najważniejsze święto jej życia. Jej konfabulowanie na temat religii nie budziło niczyich obaw. Rodzina się zainteresowała, kiedy… chciano ją zabrać na szczepienie na COVID, a ona rzuciła się na matkę. zaprowadzono ją do naszej poradni zdrowia psychicznego. Mój szef zdiagnozował ją jako osobowość schizoidalną i stwierdził schizofrenię paranoidalną. Jej nastrój wyrównał lekami, zniknęły urojenia, ale… pojawiła się depresja. Trafiła do mnie na seanse psychoanalizy. Jest już po pięciu sesjach. Zaczyna się otwierać i zwierzać. Dowiedziałam się, że… kiedy miała dziesięć lat… wykorzystał ją wujek, przyjaciel rodziny. Nie zgwałcił jej, ale kazał jej przy sobie ściągać majtki i dotykał jej w miejscach intymnych. Mówił, by nikomu o tym nie mówiła, bo spotka ją Gniew Boży i Bóg odbierze jej rozum. Teraz przy mnie też przeżyła męki zanim się otworzyła. Ale jest już lepiej. Wierzy, że obecna Wielkanoc przyniesie jest wiele dobrego. Mówiła: Warto wierzyć w dobro, skoro Bóg doprowadził do zakończenia zarazy! A dla ciebie, czym jest Święto Wielkiej Nocy? Czy tylko urojeniem chorego psychicznie?

Pewna kobieta, nazywająca się wojującą ateistką i tępiącą głupotę i faryzeuszostwo katolików napisała na forum dyskusyjnym na Facebooku, że fakt o chodzeniu przez faceta po wodzie i jego wstanie z grobu to bajdy dla naiwnych niedouków. Zresztą uważa, że cała Biblia to bajki, a chrześcijaństwo to kompilacja wzięta z wielu starożytnych wierzeń. Ja uważam, że niewątpliwie ma dużą wiedzę dotyczącą Biblii, ale… czytając ją niewiele z niej zrozumiała. Biblia to moralitet, który odwołuje się do dziejów starożytnego Izraela, by przekazać normy moralne. Jak pisali autorzy Biblii, normy, które po każdym doświadczeniu Wybranemu Narodowi przekazywał Bóg. Można nie wierzyć w przekazy Biblii, ale nikt nie zaprzeczy, że normy Dekalogu, to normy na których do dnia dzisiejszego jest zbudowane prawo, obyczajowość i moralność świata. Przyjście Jezusa Chrystusa było zapowiadane przez wiele Ksiąg Starego Testamentu jako przyjście Mesjasza. Ja wierzę we wskrzeszenie Łazarza i wierzę, że Jezus Chrystus zmartwychwstał na trzeci dzień po śmierci ciałem i duszą i… żył w ukryciu, być może pod inną tożsamością do późnej starości. Być może obserwował prześladowanie chrześcijan za Nerona w Rzymie i wybuch Wezuwiusza, który pogrzebał Pompeję? A teraz żyjemy w czasach kiedy ponownie zjawił się na ziemi? Czy ludzkość go rozpozna? To byłyby prawdziwe narodziny dobra i piękna. Tak pożądane po dzisiejszych doświadczeniach wojny…

Wierzę, że śmieć ciała nie jest końcem życia człowieka. Zmartwychwstaniemy. Oczywiście nie wierzę, że będzie to zmartwychwstanie jak Łazarz i Chrystus, to byłoby niemożliwe, bo ciało się rozkłada. Był może, przy wyjaśnieniu fenomenu zmartwychwstania można sięgnąć do dorobku hinduizmu i reinkarnacji. Oczywiście, nie chodzi o to, by powrócić po śmierci na ziemię jako święta krowa. Co do zmartwychwstania duszy ma być może wiele do powiedzenia genetyka i genom człowieka, który jest dziedziczony. Być może dziedziczeniu podlega też nasza świadomość i podświadomość? Moim zdaniem to jest tajemnica zmartwychwstania…

Pamiętam felieton satyryczny z czasów Komuny pt. „O wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia”. To oczywiście satyra, ale od początku chrześcijaństwa ludzie się spierają, które święto jest ważniejsze. Oba święta są tak ważne dla chrześcijanina. Boże Narodzenie to rocznica narodzenia Jezusa, narodziny dobra i miłości. Wielkanoc to święto odrodzenia życia i triumf tej miłości. Bo Chrystus przez swoje Zmartwychwstanie pokonał śmierć, pokonał Zło i zatriumfowała miłość. Bo Chrystus pokonał Zło Miłością. I przesłaniem na tegoroczne święto Zmartwychwstania Pańskiego jest: Pokonaj Zło miłością! Zło to wojna! Szatan grasuje po świecie. Na objętej wojną Ukrainie zabija ludzi, upokarza kobiety, U nas gdzie nie ma wojny, Szatan nam mąci w głowach. Działają w internecie rosyjskie trolle. Głowy podnosi ksenofobia narodowa. Są ludzie, którzy mówią, że Ukrainki same są sobie winne swojemu losowi. Że ta wojna to kara za Rzeż Wołyńską, za robienie z banderowców bohaterów. Mówią, że Ukraińców nie można w Polsce przyjmować, bo… nam znowu urządzą Rzeż Wołyńską. Czy więc nie widać, że Szatan grasuje po Polsce po świecie? Ale Jezus Chrystus pokona Szatana. Tak jest w Apokalipsie Św. Jana! Czy to tylko bajka? Ja wierzę, że na świecie dobro zwycięży! Jednak droga do dobra to droga przez mękę… dla Ukrainek to śmieć, gwałty, poniżenie… Dla nas to męka moralna… walka z Szatanem o naszą duszę. Warto przejść, by zwyciężyć!

Przesłaniem na tegoroczne Święta Zmartwychwstania Pańskiego niech będzie miłość! Droga ateistko: chrześcijaństwo to nie bajdy dla naiwnych, co przeminą z wiatrem! Chrześcijanie zdobywają. Przy każdym upadku niewierzącego, wierzący zdobywa!

I ja zdobyłam! Zdobyłam mojego Mirka! I kochamy się dziś tak, że nasza miłość przekracza wszelkie granice. Dąży do Absolutu i… uskrzydla nasze dusze. Wielka Sobota, Noc Wielkanocna i … czekam aż w nocy przyjdzie Mirek i da mi miłość. Zjednoczenie ciała i dusz. Prawdziwe Zmartwychwstanie ku lepszemu jutru… Miłe Bogu, co wszystko widzi!!!

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.