Wszystkie wpisy, których autorem jest Barbara

Jestem prawnikiem, psychologiem i dziennikarzem, w kolejności, w której napisałam. W dziennikarstwie piszę co mi w duszy gra, ale uważam by było to sensowne, miało treść i spełniało społeczną rolę.

Czemu zaufać: miłości chrześcijańskiej czy… zdrowemu rozsądkowi?

W mediach społecznościowych spotkałam się z takim twierdzeniem: Gdyby dziś przyszedł Jezus Chrystus, stanąłby po stronie uchodźców z Azji i Afryki, którzy rozpaczliwie ryzykują życie, by dostać się do lepszego życia w Europie Zachodniej, czyli w Unii Europejskiej. Nie da się ukryć, Polska jest krajem konserwatywno – katolickim. Większość naszych rodaków opowiada się za zabronieniem przybywania do naszego kraju imigrantów z Azji, zwłaszcza muzułmanów i Afryki. Lewicowo i modnie politycznie nastawieni uczestnicy forów dyskusyjnych Facebooka. piszą: jak wy – katolicy możecie być wrogo nastawieni do tych biednych imigrantów? Gdzie wasza miłość chrześcijańska ? I… wyciągają wniosek: nie lubię katolicyzmu, powinien być zmieciony z powierzchni ziemi, bo jest fałszywy i niszczy ludzi. A jaka jest prawda? Czy imigranci zarobkowi z krajów arabskich i Afryki to rzeczywiście biedni ludzie czy… podejrzany element, z którego rekrutują się terroryści fundamentalizmu islamskiego? Czytaj dalej Czemu zaufać: miłości chrześcijańskiej czy… zdrowemu rozsądkowi?

Czy warto pamiętać?

30 sierpnia 2021r poniedziałek – rocznica tragicznych wydarzeń w Lubinie w 1982r, wtedy to był wtorek – czarny wtorek jak dziś mówią mieszkańcy Lubina. Podczas pacyfikowania pokojowej manifestacji, która w rocznicę porozumienia w Szczecinie ze strajkującymi stoczniowcami, szła pod Komitet Miejski PZPR , by na ręce sekretarza złożyć postulaty mieszkańców Lubina, ZOMO zastrzeliło 30 osób, wiele było rannych, których znoszono do otwartego jedynego kościoła, tzw. Dużego Kościoła i znany lubiński lekarz robił wszystko, by ocalić ich nogi czy życie i 96 osób otruło gazem w kanałach. Dziś te wydarzenia to już historia, dla młodych Lubinian są już obojętne i jest im wszystko jedno czy władze miejskie świętują ” Czarny Wtorek” czy rocznicę zastrzelenia trzech przypadkowych osób w dniu 31 sierpnia 1082r. Jednak wiele osób starszych wyparło te traumatyczne wspomnienia, dziś budzą się w nocy, bo nie mogą spać. Czytaj dalej Czy warto pamiętać?

Gdy Ci się świat podoba, góry, lasy, wody, to jesteś młody…

Jest taka bardzo ładna piosenka z przedwojennej polskiej komedii: : Na cześć młodości wszyscy razem, z całego serca zgodny gazem. Gdy ci się świat podoba, góry, lasy, wody, to jesteś młody, więc wtedy z wiatrem, z wichrem leć w zawody. Bo jesteś młody, hip, hip, hurra, hurra, hurra!” – To bardzo budujące i mądre słowa, bo w życiu człowieka nie patrzy się metrykę. Nie wiek metrykalny jest ważny, a wiek psychiczny. Żyjmy więc tak, byśmy duchem jak najdłużej byli młodzi! Czytaj dalej Gdy Ci się świat podoba, góry, lasy, wody, to jesteś młody…

Choćbyś był bielszy niż śnieg, nie ujdziesz potwarzy!!!

Spośród polskiego kleru katolickiego moimi autorytetami są: ksiądz Twardowski, który swoją głęboką wiarę wyrażał w wierszach, ksiądz Tischner, autor bardzo mądrego cytatu „Są trzy prawdy, jest cała prawda, święta prawda i g… prawda” oraz ksiądz Isakowicz -Zaleski, który cały czas głosi, że nie będzie odnowy moralnej w polskim Kościele Katolickim, dopóki nie przeprowadzi się dezubekizacji pośród księży. Z tych trzech żyje tylko ksiądz Isakowicz-Zaleski i on ma jeszcze szansę na zrealizowanie swoich marzeń dotyczących odnowy moralnej Kościoła Polskiego. Dwaj poprzedni są już legendą. Czytaj dalej Choćbyś był bielszy niż śnieg, nie ujdziesz potwarzy!!!

Zaakceptuj siebie!

Jakiś czas temu oglądałam bardzo ładny film wg. opowiadania Francisa Scotta Fitzgeralda pt. „Dziwny przypadek Benjamina Buttona”. Opowiadanie jakże inne i wyróżniające się na tle prozy Fitzgeralda, która ukazywała schyłek wartości lat dwudziestych ubiegłego wieku. „Dziwny przypadek Benjamina Buttona” to opowieść science fiction o człowieku, który urodził się jako stary, stawał się coraz młodszy i zmarł jako niemowlę. To opowieść o losach ludzkich i o przemijalności. Zmusza nas do zastanowienia się nad sensem życia ludzkiego. Teraz obejrzałam film o podobnym przesłaniu, tylko treść inna. Tu chodziło o starzenie się organizmu. Ludzie w ciągu jednego dnia się starzeli, umierali i zamieniali w proch. Czytaj dalej Zaakceptuj siebie!

Czy prawo wyboru jest prawem do szczęścia?

Małżeństwo to formalny związek prawny między dwoma osobami, z którego po zawarciu z mocy prawa wynikają prawa i obowiązki osób, które je zawarły. W Polsce małżeństwo reguluje kodeks rodzinny i opiekuńczy. Definicję małżeństwa zawiera art, 1 KRiO. W polskim prawie rodzinnym małżeństwo to zawsze związek formalny i prawny kobiety i mężczyzny. Polski KRiO wyróżnia małżeństwo cywilne zawarte zgodnie KRiO i małżeństwo wyznaniowe , tzw. małżeństwo konkordatowe, którego szczegóły zawarcia reguluje Konkordat między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską. Czytaj dalej Czy prawo wyboru jest prawem do szczęścia?

Love story jak dawniej, ale…inaczej

Jest taki jeden gatunek w literaturze, a potem i w filmie zwany melodramatem. To opowieści o miłości, przez przeciwników tego gatunku zwany pogardliwie wyciskaczem łez. Wyciskacz łez czy nie wyciskacz, ale przez ludzi, a zwłaszcza przez ich damską część ulubiony. Jaką popularnością cieszyła się Trędowata Heleny Mniszkówny. Mojemu pokoleniu łzy wyciskał amerykański film ” Love story”, ale też ludzie głosowali nogami idąc na adaptację Trędowatej Jerzego Hoffmana czy Znachora. Ja do dzisiaj się wzruszam, kiedy Tomasz Stockinger zerwał wszystkie róże i rzucił je do stóp Anny Dymnej. Dobra historia miłosna uczy nas empatii, wzrusza, wydobywa z nas co najlepsze. Czy sztuka powinna grać na uczuciach ludzi? Czytaj dalej Love story jak dawniej, ale…inaczej

Z rodziną… na zdjęciu!

W religii chrześcijańskiej cenię przede wszystkim to, że każe kochać drugiego człowieka. Najważniejsze zaś jest to, że w chrześcijaństwie największą wartością jest rodzina. Chrześcijaństwo kładzie szczególny nacisk na szanowanie rodziców i wprost ciężkim grzechem jest porzucanie starych i schorowanych rodziców czy krewnych. A w życiu z tym jest różnie. Jest nawet takie powiedzenie, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu i to najlepiej w środku, bo… wyciąć nie można. Czytaj dalej Z rodziną… na zdjęciu!

Dobra sensacja, … tymfa warta!

Jest takie stare polskie przysłowie: Dobry żart, tymfa wart! Ja to sparafrazowałam i piszę; dobry film kryminalny i sensacyjny jest tymfa wart! Filmy sensacyjne nie są filmami z wysokiej półki, a ludzie, którzy je lubią, nie chwalą się tym, bo boją się, że zostaną zakwalifikowani jako widzowie o… niskich mocach intelektualnych. Filmy sensacyjne to rozrywka, a dobra rozrywka też jest ważna, bo powoduje, że mózg człowieka odpoczywa od ciężkiej codziennej pracy, a przez powoduje, że ludzie mniej cierpią na zaburzenia psychiczne. I to jest ważne! Nie eliminujmy więc z kin filmów sensacyjnych! Czytaj dalej Dobra sensacja, … tymfa warta!

Wiara w siebie – lek czy przekleństwo?

Danuta T. skończyła prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Jej praca magisterska zdobyła nagrodę Ministra Sprawiedliwości. Zrobiła doktorat z prawa karnego i jej praca doktorska też zdobyła nagrodę, a poza tym wydana stała się bestsellerem. Niestety, w zawodzie prawniczym nigdy nie pracowała, bo po pięciu latach pracy zachorowała na schizofrenię i przeszła na rentę. Dziś jest już od dwudziestu lat na rencie, ale na bieżąco śledzi przepisy prawne. Dziś jej życiem jest internet. Pisze z powodzeniem prawnicze artykuły w internecie, a także na forach internetowych udziela ludziom porad prawnych. W tym się spełnia i ma szacunek u internautów za wiedzę. Ma jednak antagonistkę na forum, która ją hejtuje. Pisze, że zmyśla, że nie jest prawnikiem i że pisze głupoty i że… wszyscy internauci wiedzą, że konfabuluje, co do swojego wykształcenia. Danuta T. jak każdy schizofrenik jest bardzo wrażliwa i przejmuje się obelgami. Czy kluczem do sukcesu jest twarda skóra? Czytaj dalej Wiara w siebie – lek czy przekleństwo?

Jak zostać szczęśliwym człowiekiem?

Żyjemy w bardzo nerwowych i niespokojnych czasach. Czasy XXI nie sprzyjają promowaniu ludzi szczęśliwych. Media bombardują nas newsami o tragediach i kataklizmach, podają, że … mocarstwa się kłócą i nie wiadomo, czy niedługo nie będziemy na skraju III Wojny Światowej. Czy żyjemy w Czasach Ostatecznych i ludzkość czeka zagłada? Do tego dochodzi jeszcze szybkie tempo życia. Otacza nas zewsząd wyścig szczurów, niepewność pracy i majątku. Obecnie państwa grają na naszych emocjach i bombardują nas informacjami o pandemii COVID-19. Już było dobrze, mamy szczepionki, myśleliśmy, że możemy odetchnąć i wracamy do normalności, a ty nas straszą nową mutacją i apokaliptycznym wzrostem zakażeń. Straszą nas, byśmy się szczepili, bo tylko szczepionki nas ochronią przed zachorowaniem na nową mutację i śmiercią. Nic więc dziwnego, że człowiek znajdujący się w centrum tego szumu negatywnych informacji, jest poddawany ciągłemu stresowi, a ten kumulowany i stały powoduje nawet depresje, a nawet stany psychotyczne. Człowiek nie potrafi myśleć pozytywnie, nie jest szczęśliwy. A na czym polega szczęście człowieka? Czytaj dalej Jak zostać szczęśliwym człowiekiem?

Jezu, ufam Tobie…

Na forum dyskusyjnym na Facebooku zadałam pytanie: Co sądzisz o kulcie obrazów Matki Boskiej w Polsce i na Litwie? Dodam, że są dwa słynne wizerunki Matki Boskiej słynące cudami i czczone przez Narody Polski i Litewski. To Czarna Madonna w Jasnogórskim Klasztorze i Matka Boska Ostrobramska w Wilnie. Na moje pytanie zareagowała tylko jedna internautka. Napisała, że nie ma czegoś takiego w chrześcijaństwie jak kult obrazów. Że kult świętych obrazów to bałwochwalstwo. Czy w kościoły katolickie powinny być bez świętych obrazów tak jak kościoły ewangelickie? >

Chała czy oryginalne spojrzenie na sztukę filmową?

Kiedyś w latach osiemdziesiątych byłam w Klubie Dziennikarza we Wrocławiu na wystawie satyrycznej, której tematem był film polski. Szczególnie jeden dowcip tak przypadł mi do gustu, że do dzisiaj lubię go cytować. Przed telewizorem siedzi mąż i woła do żony: Miećka, nerwosol, film polski grają. Film polski, poza chlubnymi wyjątkami nie miał dobrych recenzji. Było jak w tym dowcipie: Na najwyższej półce leży film, a dozorca mówi: To nie pułkownik, tylko nikt sięgnąć nie może! I tak z filmem polskim jest do dzisiaj. Czytaj dalej Chała czy oryginalne spojrzenie na sztukę filmową?

Na zawsze … z rodzicami

Mój tato umierał na raka nerki, za każdym razem, kiedy trafił do szpitala był coraz słabszy. Pod koniec jak chciał wyjść na spacer, poruszał się już na wózku inwalidzkim. Jednego razu kiedy wyprowadzałam go na dwór powiedział, że źle się czuje, że jest dla mnie takim ciężarem. Powiedziałam, że niepotrzebnie: był czas, kiedy on mnie nosił, dziś moja kolej, by pomagać mu w codziennym życiu. Kiedy rodziców stracimy, dopiero uzmysłowiamy sobie, jak byli dla nas ważni i myślimy, że… mogą być nawet niedołężni i wymagać naszej pomocy, ale ważne, by przy nas byli nadal. Bez drogiej osoby życie robi się puste. O takich rozterkach opowiada angielski film „Ojciec”. Czytaj dalej Na zawsze … z rodzicami

Wiara czyni cuda?

Sabina L. mówi, że doznała cudu! Sabina pochodziła z rodziny bardzo wierzącej i sama jest bardzo wierząca. Jej rodzice od wczesnego dzieciństwa przyzwyczaili ją do regularnego chodzenia do kościoła, na niedzielne msze, na msze Adwentowe, na nabożeństwa Wielkotygodniowe, na majowe nabożeństwa Maryjne. Kiedy była nastolatką, w tamtych czasach nastolatki się buntowały przeciw rodzicom i zamiast na religię czy na mszę chodziły do parku, ona nigdy nie opuściła religii i mszy, bo chodzenie nań wynikało z jej wewnętrznej potrzeby. Ślub brała kościelny i nawet jej do głowy nie przyszło, by zerwać małżeństwo złączone przez Boga na drodze rozwodu. Na szczęście dobrze trafiła i już dwadzieścia lat jest z mężem szczęśliwa. Czytaj dalej Wiara czyni cuda?

Czy warto zrobić wszystko, by mieć szczęśliwą rodzinę?

Kiedy w 1989r pisałam pracę magisterską pt. „Zabezpieczenie roszczeń alimentacyjnych w razie wyjazdu zobowiązanego za granicę”, mój promotor doc. Stefan Kaleta powiedział, że w swoich rozważaniach powinnam wyjść od pojęcia rodziny. Zaczęłam drążyć temat. Otóż polski Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy nie zawiera pojęcia rodziny. Żeby je wyjaśnić musiałam sięgnąć do prac socjologicznych. Socjologia wyróżnia rodzinę małą i wielką, rodzinę pełną i nie pełną. Otóż w najlapidarniejszym skrócie rodzina to najmniejsza i podstawowa komórka społeczna, w której członkowie powiązani są więzami krwi albo więzami prawnymi, jak w rodzinie powstałej na drodze przysposobienia, jeśli chodzi o dzieci i rodziców. Więzami prawnymi nie krwi są też powiązani małżonkowie, a małżonkowie bez dzieci też tworzą rodzinę, tzw. niepełną. Tyle suche definicje naukowe rodziny. Nie zawierają one jednak wielu niuansów, szczęścia, dramatów, dobrych i złych chwili, jakie składają się na życie każdej rodzinie. O takich meandrach szczęścia i rozpaczy w rodzinie opowiada koreańsko – amerykański film „Minari”. Czytaj dalej Czy warto zrobić wszystko, by mieć szczęśliwą rodzinę?

Poczytaj mi mamo!

Kiedy byłam dzieckiem w latach siedemdziesiątych, były takie książeczki dla dzieci z serii: Poczytaj mi mamo! Gdy byłam w przedszkolu, przynosiłam mamie taką książeczkę i kazałam sobie czytać. Do znudzenia aż znałam je na pamięć! Kiedy mama miała dość i często przekręcała treść, przerywałam jej i mówiłam: tam tak nie jest i… cytowałam jej treść książki. Moje pokolenie nie znało komputerów, w telewizji były tylko dwa programy, a kino też nie miało obfitego repertuaru, czytało więc książki. W siódmej klasie podstawówki naszym ulubionym pisarzem był Henryk Sienkiewicz, a Trylogia obowiązkową lekturą każdego nastolatka. Myśmy na podwórku bawili się w Potop. Oczywiście były przy okazji kłótnie, bo każdy chciał być Kmicicem. Dzisiaj młodzież nie czyta, a Sienkiewicz jest nudny, a Trylogia to ramota. Do czego społeczeństwo dąży? Czy dziecko czasu smartfonów i komputerów, gier komputerowych zamiast książek doprowadzi społeczeństwo do rozkwitu? Czytaj dalej Poczytaj mi mamo!

Czas miłości, ale… czy szczęścia po grób?

Maj to moim zdaniem najpiękniejszy miesiąc. A obecnie zrobiło się wreszcie ciepło i … wiosna. W szybkim tempie buchnął bez kwieciem i drzewa zieloną, soczystą zielenią. A maj to nie tylko wiosna, to także czas miłości. Weselmy się, bo nawet COVID odpuścił i rząd pozwala na organizowanie imprez rodzinnych, na których nieszczepionych osób może być dwadzieścia, szczepionych, ile się zechce zaprosić. Mimo, że maj to czas miłości, ale na wesela nie jest popularny. Tradycja mówi, że najszczęśliwsze małżeństwo to takie, które miało wesele w miesiącu , który ma w nazwie „r”. Stare ludowe przysłowie mówi: „Majowe stadło, diabłu porzekadło.” Ja miałam ślub w… lipcu wbrew tradycji i jestem już dwadzieścia lat bezwstydnie szczęśliwa, a mój mąż codziennie i nadal odkrywa przede mną wspaniałe i nieznane arkana seksu. Więc jak to jest naprawdę z ty… weselem w maju? Czytaj dalej Czas miłości, ale… czy szczęścia po grób?

Ach śpij kochanie…

W przedwojennej polskiej komedii pt. „Paweł i Gaweł” Eugeniusz Bodo i Adolf Dymsza śpiewali Helenie Grossównie następującą kołysankę: „Ach śpij kochanie, jeśli gwiazdki z nieba chcesz dostaniesz! Ja ci wszystko mogę dać, więc dlaczego nie chcesz spać?” To była oczywiście komedia o miłości i problem w niej związany z bezsennością i nie miał nic wspólnego z rzeczywistym problemem. Rzeczywistość jest taka, że ludzie mający w życiu tyle miłości, że ukochana osoba, chce im dać nawet gwiazdkę z nieba, raczej nie cierpią na bezsenność. Czytaj dalej Ach śpij kochanie…

Praca, pracy, do pracy…

My – pokolenie, których dzieciństwo i chmurna i durna młodość przypadła na czasy realnego socjalizmu, zostaliśmy wychowani w fałszywym kulcie pracy. W tamtych czasach wartościowym człowiekiem był człowiek pracy, a podstawową wartością była praca. Jednocześnie w tamtych czasach nie uczono nas, że praca powinna nam dawać satysfakcję i prowadzić do samorealizacji człowieka, a wartością był ten, kto pracował, śmieciem społecznym był tak zwany niebieski ptak, czyli ten, kto nie był zatrudniony w państwowym zakładzie pracy. Czasy stalinowskie wprowadziły współzawodnictwo pracy. Promowany był tzw. przodownik pracy, który wykonał największy procent normy. Przodownicy mieli otwartą drogę do zaszczytów i awansów, niejednemu człowiekowi zrobiono przy tym krzywdę. Późniejsze czasy, to promowanie zasady: czy się stoi, czy się leży, dwa patole się należy. W socjalizmie każdy musiał mieć pracę, tworzono więc fikcyjne etaty, satyrycy się śmieli, że pracownicy w zakładach pracy przelewali z pustego w próżne, a na koniec miesiąca każdy miał zapewnioną pensję, To się zmieniło, kiedy w latach dziewięćdziesiątych wprowadzono kapitalizm i demokrację. Praca stała się wartością, która prowadzi do samorealizacji człowieka. Pojawił się wyścig szczurów… Czytaj dalej Praca, pracy, do pracy…

Samotność długodystansowca?

Polski wspaniały poeta Konstanty Ildefons Gałczyński napisał bardzo piękne i liryczne Pieśni. W jednej z Pieśni jest zawarty ten piękny cytat: „Jesteśmy w pół drogi. Droga biegnie z nami bez wytchnienia. Chciałbym i nasz ślad na tej drodze ocalić od zapomnienia!” Jest taki bardzo dobry film amerykański z 1962r w reż. Tony Richardsona z rolami Michaela Redgrave i Toma Courtenaya pt. „Samotność Długodystansowca. ” Zakładając, że życie to długodystansowy bieg, ważne jest, byśmy osiągnęli sukces na mecie. Niech ta meta będzie po długim dystansie, gdzieś koło dziewięćdziesiątki i byśmy ten życiowy dystans przeszli tak, by na mecie, nie powiedzieć: Nic nie doznałem w życiu, a do tego już ogarnia mnie nieistnienie i tylko moje kości rozsypią się w ziemi! Ważne jest, byśmy życia nie przeszli samotnie, bo samotność to choroba… Czytaj dalej Samotność długodystansowca?

Biegać, skakać, latać, pływać, w tańcu, w ruchu wypoczywać!

„Biegać, skakać, latać, pływać, w tańcu, ruchu wypoczywać.” – To słowa bardzo pięknej piosenki z filmu dla dzieci pt. „Akademia Pana Kleksa” z Piotrem Fronczewskim w roli tytułowej wg. książki mistrza poezji dla dzieci Jana Brzechwy. Już od wielu pokoleń było wiadomo, że ruch dla rozwoju dzieci jest bardzo ważny. Od dziewiętnastego wieku wielu autorów książek dla dzieci propagowało ruch dla naszych milusińskich i sporty na świeżym powietrzu. W propagowaniu tej idei najbardziej zasłynął dr Jordan, który tworzył dla dzieci place zabaw na świeżym powietrzu, tzw. ogródki jordanowskie. Idea dr Jordana się przyjęła, do dzisiaj na każdym osiedlu, w każdym parku tworzy się place zabaw, które nazywa się ogródkami jordanowskimi. Czytaj dalej Biegać, skakać, latać, pływać, w tańcu, w ruchu wypoczywać!

Psy czy… Anioły Stróże?

Policja w społeczeństwach nigdy nie cieszyła się dużym szacunkiem. Nie da się bowiem ukryć, że policja jest państwowym organem nacisku i służy władzom państwowym. Peerelowska milicja obywatelska skompromitowała się w oczach społeczeństwa polskiego pacyfikowaniem protestów społecznych, które zwłaszcza w Stanie Wojennym były krwawe ze strzelaniem ostrą amunicją do ludzi włącznie. Pierwsze co zrobiono w latach dziewięćdziesiątych po wprowadzeniu demokracji to zlikwidowano milicję obywatelską, a utworzono policję państwową. Dziś już policja nie ma nic wspólnego z milicją, bo nawet charakterystyczne niebieskie mundurki zmieniono na granatowe, a fason mundurów przypomina mundury policji amerykańskiej. Czy przez to polska policja państwowa zasługuje na większy szacunek niż dawna milicja? Czytaj dalej Psy czy… Anioły Stróże?

Urzędnik czy… Najwyższa Instancja?

Ostatnio media żyją sprawą sędziego Igora Tulei. Sędzia Tuleya zgodził się na wprowadzenie dziennikarzy na salę rozpraw. Prokuratura uznała, że ujawnił tajemnice ze śledztwa i chce mu postawić zarzut ujawnienia tajemnicy służbowej. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła sędziemu Tulei immunitet sędziowski, który z kolei przywrócił mu sąd apelacyjny. Teraz prokuratura chce mu postawić zarzuty, ale sędzia Tuleya nie stawia się dobrowolnie na wezwania. Mamy istny kociokwik. Kto ma rację. Czytaj dalej Urzędnik czy… Najwyższa Instancja?

Wiosna, Wiosna, cudny czas!!!

21 marca to kalendarzowy koniec zimy i początek wiosny. W tym dniu symbolicznie pozbywamy się zimy. Robi się słomianą kukłę symbolizującą zimę, podpala się ją i rzuca do rzeki. Symbolicznie zima odchodzi. Robi się ciepło, zrzucamy zimowe okrycia, słońce nas prześwietla i robi nam się wesoło. ta wesołość, ten optymizm i podchodzenie z energią do życia to istota wiosny. Kończy się zimowa chandra, zwana potocznie zimową depresją. pamiętam kiedy ja chodziłam do podstawówki w latach siedemdziesiątych, świętowaliśmy w szkole pierwszy dzień wiosny. To było symboliczne powitanie radości życia. 21 marca to był dzień wagarowicza. Była taka tradycja w szkole, że każdy uczeń, nawet ten najgrzeczniejszy, którego nauczyciele chwalili, musiał tego dnia iść na wagary. 21 marca bez wagarów powodował, że rok może się nie udać. A chodziło przecież, by uczeń czerpał radość z życia… Czytaj dalej Wiosna, Wiosna, cudny czas!!!

Ostoja czy puch marny?

Nasz Narodowy Wieszcz Adam Mickiewicz w jednym ze swoich utworów scharakteryzował kobietę: ” Kobieto – puchu marny, postaci twojej zazdroszczą anieli, a duszę masz gorszą niżeli… ” Kobieta jest widziana oczami mężczyzny, a ta jej charakterystyki zależy od tego… jak kobieta potraktowała mężczyznę. Mężczyzna szczęśliwy, mający u boku kochającą kobietę, będzie kobiety wychwalał pod niebiosy. Mężczyzna, który się na kobiecie zawiódł, będzie wynajdywał w niej wady i mówił o niej źle. Kim jest naprawdę kobieta i jak utworzyć jej prawdziwy obraz? To bardzo trudne! Ale nie da się ukryć, że kobieta przegląda się w oczach mężczyzny jak w lustrze… Czytaj dalej Ostoja czy puch marny?

Quo vadis, my world?

W Rzymie – Wiecznym Mieście znajduje się mały, stary kościółek z zatartym nad wejściem napisem: „Quo vadis, Domine!” Tę legendę wykorzystał Henryk Sienkiewicz w swojej najsłynniejszej powieści i pierwszych chrześcijanach pt. „Quo Vadis”. Jedną z końcowych scen powieści jest scena, w której Św. Piotr Apostoł ucieka z Rzymu przed prześladowaniami. Ma wtedy wizję: ukazuje mu się Jezus Chrystus, który idzie z przeciwnej strony. Dokąd idziesz, Panie? – Pyta Piotr. – Do Rzymu, do mojego ludu, by mnie ukrzyżowali po raz drugi! Piotr zawrócił i zginął w Rzymie męczeńską śmiercią. Dziś ja parafrazuję to powiedzenie i pytam: Dokąd idziesz, mój świecie? Czytaj dalej Quo vadis, my world?

Warto wznieść się na wyżyny?

Kiedy studiowałam w drugiej połowie lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku, pośród braci akademickiej funkcjonowały tzw. dyskusyjne kluby filmowe. Studenci wtedy masowo chodzili na filmy Felliniego, Viscontiego, Antonioniego. I choć wielu z nich niewiele z tych filmów rozumiało, a oglądanie było katowaniem się, to pośród młodzieży studenckiej było cool rozmawianie o tych filmach. Ja byłam na filmie amerykańskim z górnej półki pt. Sound of metal. Z przykrością stwierdziłam, że było na nim razem ze mną pięć osób, a młodzieży tylko dwójka w tym jedna studentka. Tych dwoje młodych na ten film poszło przez przypadek, bo myśleli, że to film o muzyce heavy metalowej. Podczas filmu mieli niezły ubaw, a po filmie powiedzieli, że to chała dla bezmózgów. Czy film ” Sound of metal” zasługuje na taką recenzję? Czytaj dalej Warto wznieść się na wyżyny?

Czy miłość jest warta tego, by być szczęśliwą przez wieczność?

Sytuacja pandemiczna nie napawa nas optymizmem. Ministerstwo ogłosiło, że zbliża się trzecia fala koronawirusa. Wszystko wskazuje, że to będą drugie wakacje, które przesiedzimy na d… w domu. A w tym roku może być gorzej, bo zeszłego lata pandemia się zatrzymała na 300 zachorowaniach, zniesiono obostrzenia, można było jeździć na wczasy w kraju, a odważni mogli jeździć na wycieczki zbiorowe. W tym roku będzie gorzej, liczba zachorowań nie spadnie poniżej 10 tys., prawdopodobnie będzie zakaz wycieczek zbiorowych, a w wyjazdach indywidualnych ograniczona liczba ludzi w hotelach i pensjonatach. Moja koleżanka powiedziała, że … obecna sytuacja pozwala nam już tylko się śmiać. Wesoły człowiek przynajmniej jest zdrowy psychicznie. Zażartowała, że w czerwcu będzie piąta fala koronawirusa i nowa mutacja z Azji. Czytaj dalej Czy miłość jest warta tego, by być szczęśliwą przez wieczność?

Czy można zrobić wszystko dla szczęścia?

Kaja Godek po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku stwierdzającej niezgodność z Konstytucją aborcji z powodu trwałych wad płodu, powiedziała, że… właśnie zwyciężyła moralność. Rozzuchwalona sukcesem Kaja Godek wzięła się za następny problem, który stoi w niezgodzie z nauką Kościoła Katolickiego, za zapłodnienie pozaustrojowe metodą in vitro. Kaja Godek rusza w Polskę z prelekcjami, że in vitro to… produkcja dzieci metodą weterynaryjną i wielokrotna aborcja. Czy obecny rząd Prawa i Sprawiedliwości nazywający się katolickim odważy się na zakaz zapłodnienia pozaustrojowego? Czytaj dalej Czy można zrobić wszystko dla szczęścia?

Renta starcza – oj… nie starcza!

Mój dziadek, który za PRL żył z renty, którą mu dawał ZUS, przed wojną pracował w Belgii jako Górnik. W latach osiemdziesiątych, kiedy można się było starać o świadczenia emerytalne zza granicy otrzymał rentę starczą z Belgii. Mój tato – znany w kraju i za granicą radca prawny wywalczył, że wypłacali mu we frankach. Polski rząd bowiem świadczenia wypłacane za granicą przeliczał na złotówki, a… przelicznik był taki, by opłacał się państwu nie uprawnionemu. Mój dziadek o świadczeniu pobieranym z polskiego ZUSu mawiał z gorzką ironią: ” Renta starcza? Oj, nie… starcza!” Czytaj dalej Renta starcza – oj… nie starcza!

Ucz się Jasiu, ucz!

Kiedy w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku byłam w podstawówce, pośród dziewczynek panowała moda na prowadzenie pamiętników. Dziewczynki dawały wtedy pamiętniki kolegom i koleżankom do wpisywania się. Do sztambucha wpisywało się wtedy różne miłe wierszyki, rysowało serduszka, kwiatki i różne inne sympatyczne rzeczy. Szczególnie jeden wierszyk do dzisiaj wbił mi się w pamięć, bo był bardzo popularny. Brzmiał on: Ucz się dziecię pilnie jak Adam Mickiewicz w Wilnie i znoś bóle i troski jak Jan Kochanowski. Wiersz ten jest kwintesencją podejścia do nauki i wynika z niego, że nawet w tamtych latach dzieci już wiedziały, jak ważna jest nauka, bo to inwestowanie w przyszłość. A czy dzisiejsza młodzież to wie? Czytaj dalej Ucz się Jasiu, ucz!

Popęd czy… najpiękniejszy sposób oddania miłości drugiemu człowiekowi?

Ewa D. nigdy w życiu nie miała okazji, by poznać uczucie trzepotania motyli w brzuchu związane z zakochaniem się w mężczyźnie. W szkole podstawowej miała przez rodziców, że musi się uczyć. Kiedy więc koleżanki skakały razem z kolegami po drzewach, a później rodziły się w nich pierwsze miłości, ona wracała ze szkoły prosto do domu i uczyła się. W ogólniaku który jest najpiękniejszym okresem czasu chmurnej i durnej młodości i czasem bezkarnego popełniania błędów, ona miała przez rodziców wbite do głowy, że kobieta musi zostać dziewicą do ślubu. Nie spotykała się więc z chłopcami, a jak się który trafił i odprowadził ją do domu nie pozwoliła mu się nie tylko pocałować, ale nawet uścisnąć za rękę. Czytaj dalej Popęd czy… najpiękniejszy sposób oddania miłości drugiemu człowiekowi?

Pro publico bono…

Kiedyś w rozmowie Olgi Lipińskiej z rzeczniczką rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzatą Niezabitowską Olga Lipińska spytała, kiedy nasi biznesmeni będą się snobować na dobroczynność. Niezabitowska odpowiedziała, że wszystko ma swoją kolej. Najpierw trzeba się wzbogacić, postawić dom, kupić drogie auto, a następnie zacznie się dawać: na kulturę, na służbę zdrowia, na oświatę… Dziś kapitalizm w Polsce ma trzydzieści lat, wielu ludzi, którzy w 1990r zdobywali majątki zwożąc używane samochody z Niemiec jest rekinami polskiego biznesu. Czy mają żyłkę dobroczynności? Czy dobroczynność jest antydotum na pomoc państwową? Czytaj dalej Pro publico bono…

Happy New Year…

Co roku moim postanowieniem noworocznym jest, że w nowym roku muszę schudnąć parę kilo i efekt tego jest, że w ciągu roku przybywa mi dwa kilo. Mój mąż wprawdzie mówi, że… kochanego ciałka nigdy dosyć i prawi mi komplementy, że ja zawsze jestem ładna i mi z moją tuszą dobrze. Mówi też, że byłoby źle, gdybym się spasła, bo za bardzo się obżeram, ale moja tusza jest wynikiem szczytnej sytuacji: urodziłam przecież czterdzieścioro dzieci i każda kobieta powinna brać ze mnie przykład. Ja jednak… znowu bym chciała wyglądać jak Miss World i… uśmiecham się do męża i w tego Sylwestra składam postanowienie noworoczne: schudnąć 10 kilo. Czy mam silną wolę? Czytaj dalej Happy New Year…

Cud Nowego Życia!!!

Boże Narodzenie to najpiękniejsze święto chrześcijańskie, a polski zwyczaj świętowania Wigilii w noc poprzedzającą święta Bożego Narodzenia to najpiękniejsza tradycja. Nie ma nic bardziej wzruszającego jak wspólne biesiadowanie przy Kolacji Wigilijnej, jak składanie sobie życzeń i dzielenie się Opłatkiem, jak zaglądanie pod choinkę i szukanie prezentów. Kiedyś Czerwone Gitary miały taką piękną kolędę: „Jest taki dzień, bardzo piękny, choć grudniowy, dzień, w którym gasną wszelkie spory…”. Czytaj dalej Cud Nowego Życia!!!

Czy powinniśmy bać się szczepień na COVID-19?

Jest takie stare przysłowie: do odważnych świat należy! I jest w nim wiele prawdy, bo odwaga jest motorem postępu. Gdyby nie było ludzi odważnych, którzy ryzykowali życiem, abyśmy my dzisiaj mieli samochody czy samoloty, to do tej pory tkwilibyśmy w… epoce kamienia gładzonego. Pytanie, tylko, czy w każdej dziedzinie odwaga jest w cenie. Czy w kwestii naszego zdrowia i życia mamy prawo być odważni i ryzykować życiem swoim i swoich bliskich. Takim dylematem jest kwestia szczepionek. Świat się zachłysnął, że pierwsze firmy, amerykańska firma Pfizer / BioNTech, firma Moderna i angielska firma AstraZeneca, zwyciężyły w wyścigu o szczepionkę na koronawirusa wywołującego chorobę COVID-19. Amerykanie i Anglicy już szczepią swoich obywateli. Jest jednak sporo sceptyków. Szwajcaria powiedziała, że nie kupi szczepionki Pfizera, bo jest nieprzetestowana. A zwykli ludzie się boją… Czy z tych ludzi mamy się śmiać? Czytaj dalej Czy powinniśmy bać się szczepień na COVID-19?

We People…

Ukoronowaniem zmian w Polsce, które rozpoczęła debata telewizyjna Miodowicz – Wałęsa, a potem było piękne zwycięstwo i upadek komunistów w dniu wyborów do sejmu 4 czerwca 1989r, był wybór Lecha Wałęsy na prezydenta i jego pierwsza zagraniczna wizyta jak prezydenta Polski do Stanów Zjednoczonych. Każdy z nas pamięta jego historyczne wystąpienie w senacie USA i jego słowa, które stały się legendą na całym świecie. : My – Naród…, które amerykański tłumacz przetłumaczył: We People… Czytaj dalej We People…

Czy Polska jest dumna, silna i… niezależna?

W przestrzeni publicznej bardzo często świechta się słowem praworządność. Używają go i rządzący i z opozycji i każdy z nich rozumie je tak jak mu wygodnie. I… praworządne jest akurat to, co jest ważne dla zagwarantowanie jego interesów. A czy akurat wiedzą, co oznacza ta praworządność? Mnie się wydaje, że nie. Ale czy to ważne? Ważne, że slogan chwyta… Czytaj dalej Czy Polska jest dumna, silna i… niezależna?

Polskie media to… brzmi dumnie?

Mój mąż jest dziennikarzem starej daty, za Komuny i w latach dziewięćdziesiątych i w pierwszej dekadzie XXI wieku miał własną gazetę. Zawsze czy to był zamordyzm realnego socjalizmu i istnienia cenzury czy agresywny kapitalizm pierwszych lat wolności był przede wszystkim Polakiem. W swoich gazetach ukazywał, że Polak to brzmi dumnie. Kiedyś gdy rozmawialiśmy, powiedział, że media nie mogą być w obcych rękach, bo jak jakieś obce państwo zechce wykończyć polski rząd czy prezydenta, to wystarczy, że ma pod swoją kontrolą opiniotwórczą gazetę wychodzącą w Polsce. Jakie powinny być media w XXI wieku? Czy polskie znaczą wolne? Czytaj dalej Polskie media to… brzmi dumnie?

Gry uliczne…

Jest tak bardzo popularna gra komputerowa pt. „Gry Wojenne”. Gra jest dozwolona od trzynastu lat. Młodsza młodzież ją bardzo lubi. Siada bowiem przed komputerem, bierze myszkę i… jest paniskiem. W świecie komputerowym jest bardzo ważnym człowiekiem, bowiem świat, który kreuje w grze należy do niego. Wystarczy, że kliknie myszka, a może rozstawiać żołnierzy, może obalać królów. komputerowy świat gier bardzo podwyższa ego naszej młodzieży. Czy współcześni politycy w demokracji zachowują się tak jak młodzież podczas gry komputerowej i czy kreują rzeczywistość, tym razem nie wirtualną? Czytaj dalej Gry uliczne…

Czy słowo „kocham” jest ważniejsze od majątku?

Dzisiaj coraz częściej powstaje dylemat: „być czy mieć”. Szczególnie dochodzi on do głosu, kiedy pandemia covid 19 szaleje, a rządy coraz bardziej ograniczają gospodarkę wprowadzając całkowity lockdown. Polski premier powiedział, że jeśli obecne ograniczenia nie pomogą, to w Polsce będzie narodowa kwarantanna. Co to jest ta narodowa kwarantanna i dlaczego to słowo jest takie złowróżbne? Czytaj dalej Czy słowo „kocham” jest ważniejsze od majątku?

Les Aventures de l’ art!!!

Kiedy byłam w Ogólniaku w latach osiemdziesiątych, chodziłam do klasy humanistycznej z rozszerzonym językiem francuskim. Nasza klasa organizowała wtedy konkurs piosenki francuskiej, której patronował pan Pierre Cuisset z Ambasady Francuskiej. Za wkład pracy mojej klasy w organizację festiwalu pan Cuisset ufundował wszystkim francuską książkę pt. „Les aventures de l’ art” – Przygody w sztuce Czytaj dalej Les Aventures de l’ art!!!

Piekło kobiet to zakaz aborcji czy… aborcja?

Do mojego gabinetu psychologicznego przyszła Anna D., kobieta w wieku lat siedemdziesięciu. Jest zaniedbana, włosy siwe, z przodu brak zębów i nie ma też protezy. Mówi, że prosi o radę, bo nie może dać sobie rady ze swoim życiem. I … zacięła się w sobie. Po dłuższej chwili wyciągnęłam od niej zwierzenia. Dwa lata temu zmarł jej mąż i od tego nic jej nie cieszy. I interesuje jej też córka i wnuki. Nic tylko leżałaby w łóżku i patrzyła w jeden punkt sufitu. W domu nic jej się nie chce robić, nawet dla siebie gotować. Przyszła do psychologa, bo ma od pewnego czasu niekontrolowane napady płaczu bez powodu. Czytaj dalej Piekło kobiet to zakaz aborcji czy… aborcja?

Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny…

Od soboty 10 października 2020r. w Polsce został przywrócony obowiązek noszenia maseczek zakrywających nos i usta. Kraj, zwłaszcza w małych miasteczkach, takich jak Lubin w woj. dolnośląskim, gdzie zarażonych covidem 19 jest mało i chorych nie widać, przetoczyła się fala protestów anty covidowych i zwolenników teorii spiskowych, które twierdza, że żadnej pandemii nie ma, że to wymysł mediów i zmowa z… jakimiś bliżej nieokreślonymi instytucjami. Czytaj dalej Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny…

De lege ferenda…

Jest w polskiej komedii wszech czasów pt. ” Sami Swoi” taka scena: Matka głównego bohatera Kazimierza Pawlaka, który jedzie na proces o kota do sądu, daje mu dwa granaty i mówi: Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie! Ta żartobliwa scenka robi od zawsze na mnie kolosalne wrażenie, bo nikt w tak lapidarny i mądry sposób nie przedstawił stosunku społeczeństwa polskiego do wymiaru sprawiedliwości. Czytaj dalej De lege ferenda…

„Lepiej w piekle siedzieć za niewinność niż do raju trafić za pokutę.”

Mój świętej pamięci tato mawiał, że… pomyłki lekarskie leżą na cmentarzu. A co zrobić, kiedy wymiar sprawiedliwości się myli. Sprawa Tomasza Komendy, która nie tak dawno zbulwersowała całą Polskę. Dobitnie świadczy, że… jednak bardzo dobrze, że zlikwidowano karę śmieci. Tomasz Komenda za zabójstwo, którego nie popełnił, został skazany na 25 lat i przesiedział w więzieniu siedemnaście lat oczekując na sprawiedliwość. Jak luminarze wymiaru sprawiedliwości spojrzeli by na siebie, gdyby Komenda otrzymał karę śmierci i… ją wykonano? Czytaj dalej „Lepiej w piekle siedzieć za niewinność niż do raju trafić za pokutę.”

Czy wolno żyć w zgodzie z samym sobą?

Adrian D. o tym, że jest gejem dowiedział się, gdy był w drugiej klasie liceum ogólnokształcącego, gdy miał szesnaście lat. Jego koledzy mieli już dziewczyny, przeżywali pierwsze miłości, on był zawsze sam, bo go dziewczyny nie interesowały, nie czuł do nich pociągu fizycznego. „Zakochał się” zaś w swoimi koledze, najprzystojniejszym chłopcu z klasy, trochę o delikatnej, dziewczęcej urodzie. Były to lata osiemdziesiąte dwudziestego wieku, czasy, kiedy w Polsce dość rygorystycznie podchodzono do zasad obyczajowych, a homoseksualizm był na marginesie społeczeństwa, w oficjalnej propagandzie takiego paskudztwa w ogóle nie było, a gejów nazywano pogardliwie i obraźliwie „pedałami”. Czytaj dalej Czy wolno żyć w zgodzie z samym sobą?

Życie w… kolorze białym i błękitnym

Od dawien dawna kolor biały i niebieski przypisywane są niewinności. Kojarzą się one z dziewicami. Kolor biały przypisywany jest dziewicy młodej, niebieski w dojrzałym wieku. Dziewiętnasty wiek przyjął w kręgach inteligenckich, że kobieta idąca do ślubu, jeśli jest młoda ubiera się w biel, jeśli idzie do ślubu kobieta dojrzała ubierała suknię błękitną. Czy te symbole są dziś śmieszne? Czytaj dalej Życie w… kolorze białym i błękitnym

Nasi Milusińscy…

Człowiek na ziemi to doskonałość! człowieka bóg stworzył na swój obraz i podobieństwo i dał mu rozum równy swojemu, jakiego nie ma żadna istota na ziemi. Człowiek może tworzyć jak Bóg i może się rozwijać, aby dążyć do absolutu. Ale ten wspaniały dar, który człowiek otrzymał od Boga zobowiązuje. Aby człowiek dążył do doskonałości musi mieć serce i musi się opiekować istotami stojącymi niżej od niego, istotami, które Bóg dał człowiekowi pod opiekę. To się nazywa człowieczeństwo. A istoty, które są pod szczególną opieką człowieka to zwierzęta i… dzieci. Nasz stosunek do nich jest miarą człowieczeństwa. Stosunek do dzieci określa wychowanie, a im lepiej naszych milusińskich wychowujemy, tym Bóg jest bardziej uradowany z nas. Czytaj dalej Nasi Milusińscy…

Psychopata czy psychiczny?

Przeczytałam wywiad z dyrektorką niepublicznej szkoły dla dzieci o niepełnosprawności intelektualnej i zaburzeniami emocjonalnymi. Powiedziała ona, że jeżeli któreś z jej dzieci zarazi się koronawirusem, to ona… będzie miała traumę do końca życia. Boi się o swoje dzieci, bo są to dzieci o obniżonej odporności i zupełnie inaczej niż normalne dzieci reagujące na zasady sanitarne i wymogi, jakie ministerstwo ustaliło, że mają być stosowane w szkołach. Czytaj dalej Psychopata czy psychiczny?

Dobra żona, męża korona!!!

Na Zgromadzenie Narodowe, na którym odbyło się zaprzysiężenie na drugą kadencję prezydenta Andrzeja Dudy nie poszłam w zwyczajowej garsonce, a w letniej, zwiewnej sukience. Koleżanka dziennikarka nie zostawiła na mnie suchej nitki. Powiedziała, jak mogłam się wybrać na oficjalną uroczystość niewłaściwie ubrana. Tymczasem moja sukienka zrobiła furorę. Podczas przerwy obległy mnie posłanki Prawa i Sprawiedliwości ,od młodych do tych w wieku pobalzakowskim i pytały, gdzie kupiłam taką ładną sukienkę. Czy w dzisiejszych nowoczesnych społeczeństwach tradycyjny model rodziny, w której mężczyzna utrzymuje rodzinę, a żona jest tym, co nasze babki nazywały przy mężu i mają leżeć, pachnieć i pięknie wyglądać, śmieszy? Czytaj dalej Dobra żona, męża korona!!!

Godzina ” W”?

Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego! Powstanie Warszawskie to bohaterski zryw ludności stolicy przeciwko niewoli, przeciwko deptaniu praw ludzkich i ludzkiej godności. Powstanie było tragiczne, nie miało szans na powodzenie i już od początku było naznaczone piętnem tragedii. Było hekatombą ludności polskiej stolicy, która walczyła o Polskość. Mimo tego, że to był bardzo tragiczny epizod polskiej historii, do dzisiaj pamięć Powstania Warszawskiego nie jest tylko tragicznym epizodem polskiej historii. Czytaj dalej Godzina ” W”?

Hierarchia wartości!!!

Co jakiś czas, najczęściej wtedy, kiedy rząd chce przepchnąć jakąś kontrowersyjną dla społeczeństwa ustawę, jako tzw. towar zastępczy wraca problem zaostrzenia prawa aborcyjnego. Szczególnie solą w oku dla stowarzyszeń Pro Life jest przepis zezwalający na aborcję z powodu ciężkich i trwałych wad płodu. Tylko, że to działa na zasadzie: dasz palec, zażądają ręki. Zakaże się aborcji eugenicznej, to zaraz wystąpią o zakaz usuwania ciąży z gwałtu, a później zagrażającej życiu i zdrowiu kobiety. Czy będziemy mieli całkowity zakaz aborcji? Czy całkowity zakaz aborcji jest zgodny z zasadami moralnymi współczesnych, wykształconych społeczeństw? Czytaj dalej Hierarchia wartości!!!

Co robić w lato w czasie epidemii, by się nie nudzić?

Chociaż rząd zluzował wszelkie obostrzenia i można normalnie żyć, stan epidemii się jeszcze nie skończył. Jest jeszcze obowiązek zasłaniania twarzy i nosa w zamkniętych pomieszczeniach publicznych. Wciąż jest jeszcze duże ryzyko zarażenia i należy uważać z wyjazdami na wczasy w miejsca, gdzie są duże skupiska ludzi. Jak można sobie urozmaicić te wakacje siedząc w mieście? A no można iść do kina… Czytaj dalej Co robić w lato w czasie epidemii, by się nie nudzić?

Czas Apokalipsy?

Najbardziej znanym obrazem przedstawiającym wizje Apokalipsy z Objawienia Św. Jana jest „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, który powstał w piętnastym wieku i łączy w sobie techniki jeszcze średniowieczne i już renesansowe. Jest to najbardziej sugestywny obraz przedstawiający wizję Końca Świata i najbardziej przemawiający do wyobraźni. Jest to zarazem najcenniejszy obraz z dziejów historii sztuki, jaki znajduje się w zbiorach polskich. Oryginał znajduje się w Muzeum Narodowym w Gdańsku. Dlaczego wizje apokaliptyczne tak pobudzają wyobraźnie ludzi? Czytaj dalej Czas Apokalipsy?

Jak wieść gminna niesie…

Co sobotę pod wieczór zbiera się u mnie grono przyjaciółek na kawę, ciasto i… na ploteczki. Dzielimy się informacjami o tym, co dzieje się w mieście, o znajomych, o tym która znajoma wyszła za mąż, czyja córka zmieniła narzeczonego. A ostatnio która z naszych córek zdała maturę i jak jej poszło. Kończymy rozmowę chwaląc się na wyprzódki, czyje dzieci są inteligentne i którym się w życiu powiodło. Nazywam taką wymianę poglądów nie plotami czy plotkami, a ploteczkami. Są to bowiem niewinne wymiany opinii na temat innych ludzi, zaspokajają naszą ciekawość, a nie robią innym krzywdy. Co to naprawdę jest plotka i dlaczego dla większości ludzi ma pejoratywne znaczenie? Czytaj dalej Jak wieść gminna niesie…

Traktat o szczęściu

Anna B miała chłopaka już od pierwszej klasy liceum ogólnokształcącego. Na studiach mieszkali razem na stancji. Po zakończeniu studiów największym ich marzeniem było wziąć ślub i już na zawsze być złączonym sakramentem na dobre i na złe. Byli tak bezgranicznie zakochani. Wzięli ślub zaraz po obronie prac magisterskich. Oboje skończyli prawo, po studiach zatrudnili się w dobrej i renomowanej firmie prawniczej i rozpoczęli staż konieczny do zrobienia aplikacji adwokackiej i zdania egzaminu adwokackiego. Czytaj dalej Traktat o szczęściu

Czy wiara mnie ośmiesza?

Niedawno na jednym z portali dyskusyjnych na Facebooku zadałam pytanie: Czy wierzysz, że pandemii koronawirusa nie ma, że to spisek realizowanym za pomocą mediów przez bliżej nieokreślone siły mające wielkie znaczenie w świecie? Większość ludzi nie chciała dyskutować, ale pod postem pojawiło się wiele ikonek ze śmiechem. Ktoś jednak napisał, że realne jest, ale niemożliwe. Czy fakt, że nikt nie chciał wdawać się w dyskusję oznacza, że tym pytaniem trafiłam w sedno? Czytaj dalej Czy wiara mnie ośmiesza?

Strach ma wielkie oczy!!!

Mamy już otwarte sklepy, ale epidemia koronawirusa nie minęła, ryzyko zarażenia wciąż trwa. Niedawno byłam w Galerii w sklepie odzieżowym i… powiedziałam sobie, że jeszcze przez miesiąc kupować ciuchów nie pójdę. Weszłam do kabiny i… z każdej ściany krzyczał do mnie koronawirus: Tu jestem! Ja wiem, że większości to strach irracjonalny. Od ponad miesiąca żyjemy w permanentnym stresie, boimy się o swoje zdrowie i zdrowie naszych najbliższych, zwłaszcza starszych. Czytaj dalej Strach ma wielkie oczy!!!

W Imieniu Rzeczpospolitej Polskiej…

Rocznica zakończenia II Wojny Światowej – Rocznica upadku totalitaryzmu niemieckiego i dla wielu rocznica odzyskania wolności ma jeszcze jeden ważny aspekt. To rocznica, która zmusza nas do zastanowienia się nad tymi, co w czasach próby służyli Ojczyźnie, oddali za nią życie. Heroizm takich ludzi przypomina nam książka Michała Wójcika „Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki” , Śledztwo dziennikarskie. Czytaj dalej W Imieniu Rzeczpospolitej Polskiej…

Dzień Zwycięstwa czy… dzień nowej okupacji?

Andrzej C pochodzi z rodziny drobnych ziemian z Kresów. W rodzinie zawsze kultywowało się miłość do Ojczyzny, Andrzej C. wyrósł więc w atmosferze patriotyzmu i oddania wszystkiego dla ojczystej sprawy, łącznie z życiem. Kiedy 17 września 1939 r. Polskie Kresy zajął Związek Radziecki, rodzina Andrzeja C. podzieliła los wielu polskich kresowych ziemian, została wywieziona na Syberię. Kiedy na mocy Układu Sikorski – Majski zwolniono wiele polskich rodzin z zesłania, Andrzej C. postanowił się zgłosić do formowanego na terenie Związku Radzieckiego Wojska Polskiego. Armia Andersa była mu najbliższa ideologicznie i patriotycznie, niestety nie zdążył do niej, bo po zatargu ze Stalinem gen. Anders wyprowadził swoją Armię z terenów Związku Radzieckiego. Czytaj dalej Dzień Zwycięstwa czy… dzień nowej okupacji?

Żydzi Polscy

Łukasz W. gdyby urodził się i żył przed II Wojną Światową miałby wszystko, o czym tylko może zamarzyć mały książę. Pochodził bowiem z jednej z najbogatszych rodzin polskich Żydów. Tymczasem Łukasz W. urodził się w 1942r w Getcie Warszawskim, tuż przed wybuchem Powstania w Getcie, kiedy to o dawnym majątku rodziny żaden szanujący się Żyd nie mógł nawet pomarzyć. Po urodzeniu Łukasza jego rodzice byli tak zapobiegliwi, że udało im się go wyprowadzić z getta. Adoptowała go polska rodzina ziemiańska, przyjaciele jego rodziców. Czytaj dalej Żydzi Polscy

Miłość w … Czasach Zarazy

Gabriel Garcia Marquez, autor wspaniałej powieści „Sto Lat Samotności” i mój ulubiony pisarz współczesny jest też autorem powieści o miłości pt. „Miłość w Czasach Zarazy”, która jest uważana za współczesne „Przeminęło z Wiatrem” i jest drugą po „Przeminęło z wiatrem” najwspanialszą powieścią o miłości dwudziestego wieku. Książka opowiada o pięknej, czystej i niespełnionej miłości ubogiego mężczyzny do bogatej dziewczyny, która wyszła za innego. Bohater powieści całe życie czekał na ukochaną, a do spełnienia miłości doszło, kiedy oboje byli starzy. Tytuł powieści wywodzi się stąd, że akcja jej toczy się na przełomie XIX i XX wieku, kiedy to dość często wybuchały epidemie, a powieść kończy się na statku, którym płyną zakochani i chcąc być sami ze swoją miłością wywiesili napis „Uwaga Zaraza! Kwarantanna”. Obecnie mamy również epidemię, a nawet pandemię światową śmiercionośnego koronawirusa. Społeczeństwo polskie obowiązuje przymusowa kwarantanna, zakaz wychodzenia z domu poza przypadkami niecierpiącymi zwłoki, wyprowadzeniem naszego czworonożnego przyjaciela i krótkim, samotnym spacerem w celu przewietrzenia się. Chorzy są izolowani, a podejrzani podlegają kwarantannie, czyli zakazowi całkowitego miejsca, w którym przebywają. Zamknięte restauracje, kawiarnie, kina, parki. Czy we współczesnym „Czasie zarazy” miłość jest możliwa? Jak ona wygląda? Czytaj dalej Miłość w … Czasach Zarazy

Wiara, a… czas zarazy

Moja koleżanka powiedziała, że… aktualnie trwa jakaś dziwna i bezpardonowa walka z Kościołem Katolickim. Jako przykład podała to że można chodzić do sklepu, gdzie jest pełno ludzi, nie zostały przełożone majowe wybory prezydenckie, bo zdaniem władzy będzie bezpiecznie, a tymczasem trwa walka o zamknięcie kościołów, bo w społeczeństwie lansuje się zdanie, że jak ludzie pójdą do kościoła to… co najmniej połowa społeczeństwa polskiego wymrze. Czy rzeczywiście za pomocą epidemii trwa walka z Kościołem Katolickim? Dla kogo Kościół Katolicki jest niebezpieczny i dlaczego? Czytaj dalej Wiara, a… czas zarazy

Cisza, choroba w domu!!!

Epidemia koronawirusa się rozwija. W Polsce stan zagrożenia epidemiologicznego. Zamknięte szkoły i placówki opiekuńczo – wychowawcze, zamknięte sklepy, otwarte tylko te z artykułami pierwszej potrzeby, pusto na ulicach, w parkach gdzieniegdzie ludzie na spacerach z psami. Im bardziej epidemia się rozwija, tym coraz więcej zakładów pracy się zamyka. Korporacje przechodzą na pracę zdalną, tyle już ludzi pracuje na komputerach, że sieć internetowa ledwo dyszy. Nawet uczniowie uczą się przez internet. Gabinety lekarskie i szpitale pozamykane, przyjmuje się tylko przypadki zagrażające życiu. Coraz więcej szpitali zamienia się na oddziały zakaźne. Wszystkich interesuje teraz jedno: jak długo to potrwa? Czytaj dalej Cisza, choroba w domu!!!

Spełnijcie się moje sny!

Człowiek od zawsze marzył, aby polecieć w kosmos, poznać inne planety, zobaczyć z bliska gwiazdy. Gwiazda to symbol doskonałości, to symbol spełniania marzeń. Stare łacińskie przysłowie mówi: Per aspera ad astra – przez trudy do gwiazd. Spełnijcie się moje marzenia!

Francuski film „Proxima” mówi właśnie o spełnianiu się marzeń. Tytułowa Proxima to nazwa gwiazdy położonej z dala od naszej galaktyki, gwiazdy, którą jako mały punkt widzimy w nocy na nocnym niebie. Ludzie od dawna marzyli, by ją ujrzeć i byli tacy co z bliska oglądali gwiazdy. Czytaj dalej Spełnijcie się moje sny!

Czy Bohater Narodowy to dzisiaj autorytet?

W życiu przeczytałam wiele książek, wiele scenek i cytatów na zawsze wryło mi się w pamięć i wiele stało się mottem mojego postępowania. Jednak jeden cytat szczególnie wrył mi się w pamięć. Pamiętacie taką scenę z „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza: Kiedy na obozowisko bohaterów napadły lwy, saba gdzieś uciekł. Nel bardzo rozpaczała po stracie czworonożnego przyjaciela. Kali poszedł i odnalazł sabę. Kiedy Staś się go spytał, czy się nie bał, murzyn odpowiedział: Kali się bać, ale pójść! Potem tak samo powiedział sobie Staś, kiedy szedł szukać pomocy dla chorej Nel. To zdanie i ja miałam w głowie, kiedy wczesnym rankiem 30 sierpnia 1982r pojechałam z kolegą i moim psem do Ścinawy, aby ocalić opanowany przez akcję ZOMO Lubin od pomocy radzieckiej armii. To zdanie miałam też w głowie, kiedy w 2000 r. po urodzeniu bliźniaków ledwo skończyłam połóg znów byłam w ciąży i potem, kiedy za każdym kolejnym razem zachodziłam w ciążę i dziś mam całkiem pokaźną gromadkę dzieci. Czytaj dalej Czy Bohater Narodowy to dzisiaj autorytet?

Jak tajemnice z dzieciństwa kreują nasze życie?

Niedawno jeden z prawicowych posłów w Polsce powiedział, że… zgwałcona jedenastoletnia dziewczynka powinna urodzić, bo na to dziecko ustawia się kolejka do adopcji, a może w tej dziewczynce obudzi się instynkt macierzyński. Gwałt seksualny to najbardziej ohydne przestępstwo. Rzuca się on traumą na życie dorosłej kobiety, a do dziecka urodzonego z gwałtu kobieta nigdy nie zdobędzie instynktu macierzyńskiego, bo dziecko zawsze jej będzie przypominało traumatyczne przejścia, o których raz na zawsze chciałaby zapomnieć. Czytaj dalej Jak tajemnice z dzieciństwa kreują nasze życie?

Chaos w życiu czy porządek?

W Poradni Zdrowia psychicznego, w której pracuję lekarz psychiatra przysłał mi na psychoterapię pacjentkę, u której zdiagnozował depresję. Podczas rozmowy dowiedziałam się, że ta pacjentka ma nieopisany „chaos” życia, jej życie jest nieuporządkowane, z najprostszymi czynnościami nie może sobie dać rady, bo nigdy nie zmieści się w czasie. Z pracy ją zwolniono, bo się notorycznie spóźniała. Teraz nic jej się nie chce, nie potrafi nic robić, bo po co skoro i tak jej nic nie wychodzi. Od dwóch miesięcy nie wychodzi z domu, leży na kanapie tępo wpatrzona w sufit i nawet nie chce jej się myć. Dwa tygodnie chodziła z tłustą głową, dopóki mąż jej siłą nie zabrał do łazienki i nie umysł je głowy. Czytaj dalej Chaos w życiu czy porządek?

Ustal Sobie hierarchię wartości!!!

Rodzina to podstawowa komórka społeczna, to nie zwykły slogan, ale najprawdziwszy fakt. Rodzina jest podstawową komórką społeczną i bardzo ważną komórką społeczną w każdym państwie, w każdym systemie politycznym i czy to komunizm czy państwo demokratyczne powinna podlegać jednakiej ochronie. Na dobrze funkcjonującej rodzinie buduje się całe państwo, dobrze funkcjonująca rodzina to wychowanie przyszłych pokoleń, które będą miały za zadanie budować dobre i dobrze funkcjonujące państwo. Każde państwo dba o rodziny, bo wie, czym one są dla państwa i każde państwo… ma pełną gębę frazesów o rodzinie. Ideologia jest piękna, a jaka jest praktyka w zakresie działalności państw, by rodziny dobrze funkcjonowały? Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy występuje tzw. wyścig szczurów i jest przez władzę popierany… Czytaj dalej Ustal Sobie hierarchię wartości!!!

Sława czy rodzina?

Kiedy byłam dzieckiem, w czasach Edwarda Gierka, za Komuny, wychowałam się na ” Czarnoksiężniku z Krainy Oz”. Pamiętam, jak myśmy się tą baśnią fascynowali, jak przeżywali przygody Dorotki, jak kibicowaliśmy tchórzliwemu lwu, by odnalazł odwagę. Każda z nas chciała być Dorotką. Była jedna dziewczynka na świecie, której to marzenie się spełniło. To Judy Garland, która w latach pięćdziesiątych zagrała główną rolę w hollywoodzkiej ekranizacja ” Czarnoksiężnika z Krainy Oz”. Do dzisiaj Judy Garland znana jest z roli Dorotki. Dla wielu z mojego pokolenia jest Dorotką. Czy rola Dorotki z baśni dla dzieci – ucieleśnienie marzeń wielu dziewczynek przyniosła Judy Garland szczęście? Czytaj dalej Sława czy rodzina?

„Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi, Ciemna Noc w jasności brodzi…”

Aktualnie w telewizji leci taka reklama: Za co pamiętasz Święta Bożego Narodzenia z dzieciństwa? Może to mama śpiewająca kolędy albo tata nucący coś pod nosem… ” No właśnie za to! U mnie w domu to tato inicjował śpiewanie kolęd w Wigilię. Mój tato lubił ten piękny, ciepły i jedyny dzień w roku, w którym gasną wszelkie spory i śpiewanie kolęd po Wieczerzy Wigilijnej i po rozdaniu prezentów uważał za nieodzowną tradycję Bożego Narodzenia.Czytaj dalej „Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi, Ciemna Noc w jasności brodzi…”

„I zrobię wszystko, by moje małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.”

Pod koniec lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku triumfy z kinach święcił amerykański film „Sprawa Kramerów” z Dustinem Hoffmanem i Meryl Streep w rolach głównych. Film opowiadał o tym, jak niegdyś szczęśliwe małżeństwo się rozwodziło i o ich walce w sądzie o dziecko. Kiedy film pokazywali w kinach byłam w ósmej klasie szkoły podstawowej i miałam czternaście lat, ale film zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pamiętam, kiedy się popłakałam na końcu, gdy Meryl Streep mówiła, że nie może zabrać syna, bo przecież u ojca ma pokój, który pomalowała w chmurki. Niedawno byłam na seansie w DKFie i… przeżyłam swoiste Deja vu… Czytaj dalej „I zrobię wszystko, by moje małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.”

Co lepsze: ustawa czy precedens?

Od pewnego czasu mnie jako prawnika bardzo denerwuje pewna maniera pojawiająca się w mediach, a spowodowana małpowaniem rozwiązań amerykańskich. Otóż publicyści, dziennikarze czy autorzy scenariuszy seriali mówią o… zrzeczeniu się praw rodzicielskich czy pozbawieniu praw rodzicielskich. Otóż w prawie polskim nie ma pojęcia prawa rodzicielskiego. Prawa rodzicielskie to pojęcie z systemu prawa anglosaskiego. Polska ma system prawa kontynentalnego i w naszym prawie mówi się o władzy rodzicielskiej. A zatem sąd pozbawia władzy rodzicielskiej, ogranicza władzę rodzicielską, rodzic zrzeka się władzy rodzicielskiej. Niestety, wiadomo media są źródłem opiniotwórczym, dla wielu przeciętnych zjadaczy chleba niekwestionowanym źródłem wiedzy i… media zawsze mówią prawdę. I w eter idzie błędne pojęcie prawa rodzicielskie. Jak jest naprawdę? Czytaj dalej Co lepsze: ustawa czy precedens?

Historia zapisana w… starych fotografiach

Kiedy po podpisaniu Porozumień Sierpniowych w 1980r nastąpiła odwilż w polityce rządzących polską komunistów i pierwsza demokratyzacja kraju, po raz pierwszy można było otwarcie mówić o swoich przedwojennych ziemiańskich przodkach. W lecie 1981r pojechałam razem z moim wujkiem Mirkiem, jego maluchem do rodowych posiadłości mojej rodziny w Kunowie w województwie, wówczas kieleckim. W posiadłości był PGR, bardzo biedny zresztą, a w pałacu przedstawiającym żałosny widok był magazyn. Ludzie jednak pamiętali. Starzy mieszkańcy PGR po rękach całowali mojego wujka i mówili / sic!/ : Dziedzic wrócił! W PGR mieszkała jeszcze stara niania mojego dziadka. Żyła bardzo biednie, utrzymywała się z niskiej renty. Na moje jednak oświadczenie, że załatwimy jej dobry dom opieki, kategorycznie odmówiła. Powiedziała, że musi mieszkać tutaj, bo pilnuje majątku rodziny Gołębiowskich, gdyż wierzy, że rodzina kiedyś wróci. Przechwała kilka starych zdjęć mojej rodziny i mi je dała. To kropla w morzu, ale to jedyne zdjęcia rodziny, które posiadam, gdyż resztą ” zaopiekował się” Urząd Bezpieczeństwa, kiedy był robić rewizję. Czytaj dalej Historia zapisana w… starych fotografiach

„Ja jestem Złem!”

Niegdyś duże wrażenie zrobiła na mnie powieść Patricka Süskinda i film na jej podstawie „Pachnidło” oraz film Romana Polańskiego „Wstręt” . „Pachnidło” to studium mordercy, „Wstręt” to studium chorego na schizofrenię. Obecnie połączeniem tych dwóch obrazów jest film „Joker”. „Joker” to doskonałe psychologiczne studium mordercy i jednocześnie chorego psychicznie. W odróżnieniu od tamtych dwóch obrazów jest to obraz uwspółcześniony i dostosowany do widza dwudziestego pierwszego wieku. Czytaj dalej „Ja jestem Złem!”

Ciche dni czy… separacja od łoża i stołu?

Państwo C. rozwodzą się. Pani Irmina C. napisała w pozwie, że żąda rozwodu z winy męża, bo nie widzi możliwości, by mogli się pogodzić. Swój pozew uzasadniła następująco: Są małżeństwem od dwóch lat, ale w czasach narzeczeńskich Dariusz był miły, przynosił kwiaty i bronił ją jak ktoś chciał jej powiedzieć złe słowo, a to zdarzało się ciężko, bo jest zwolennikiem Platformy Obywatelskiej i na forach dyskusyjnych agitowała za swoją partią. Po ślubie okazało się, że się ukrywał. Czytaj dalej Ciche dni czy… separacja od łoża i stołu?

Jedenaste Przykazanie: Pamiętaj!

Jarosław K. długo nie wiedział nic o historii swojej rodziny. Jego ojciec po zwycięstwie komunistów w Polsce w 1945r. zmienił nazwisko i całą swoją tożsamość. Jarosław K. wiedział, że jego ojciec pochodził ze strasznych nizin społecznych, z biedoty wiejskiej, a mówiło się nawet, że jeden z jego krewnych mieszkał przed wojną w przytułku dla ubogich, po wojnie w latach czterdziestych legitymował się nawet… zaświadczeniem z przytułku dla ubogich. Czytaj dalej Jedenaste Przykazanie: Pamiętaj!

Ecce Homo!!!

W historii sztuki przez wieki przewijała się następująca tematyka obrazów: wizerunek Jezusa Chrystusa zatytułowany „Ecce homo” – Jestem człowiek! Obrazy te były bardzo popularne i sięgali po niego najsławniejsi malarze. Artyści fascynowali się człowieczą istotą Chrystusa i dlatego chętnie ją przedstawiali. Obrazy miały zmusić widza do zastanowienia się nad sobą i odpowiedzenia sobie na pytanie: Ile nas jest z Chrystusa, a ile z człowieka? Czy udało się to artystom? Czytaj dalej Ecce Homo!!!

Wybrani przez Boga!

Jezus Chrystus podczas swojej drogi życiowej i krzewienia swojej Nauki pośród ludzi miał swoich oddanych przyjaciół i uczniów. Byli to Apostołowie! Apostołów było dwunastu, wszyscy wierni i oddani swojemu Nauczycielowi, tylko jeden był niegodny Mistrza, zdradził go i wydał oprawcom. Judasz! Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus powiedział swoim uczniom: ” Idźcie i nauczajcie!” I tak Apostołowie stali się Następcami Jezusa Chrystusa, pierwszymi kapłanami. Ich następcami są księża. Czytaj dalej Wybrani przez Boga!

Ujrzeć Siebie w krzywym zwierciadle!!!

Na film Patryka Vegi pt. „Polityka” szłam z mieszanymi uczuciami. Recenzje, jakie wysypały się po premierze nie zachęcały mnie do jego obejrzenia. Suchej nitki nie pozostawili na nim krytycy prawicowi i związani z Prawem i Sprawiedliwością, czemu się nawet nie dziwię: po tym jak go reklamowano zanim wszedł na ekrany. Jednak totalnie go skrytykowali jako kicz niewarty obejrzenia także krytycy opozycji. Nawet znany krytyk filmowy, którego bardzo lubię i szanuję Tomasz Raczek nie zostawił na nim suchej nitki. Czytaj dalej Ujrzeć Siebie w krzywym zwierciadle!!!

Poezja życia

Niegdyś moja babcia mawiała: Przeżyj życie tak, abyś na łożu śmierci mogła powiedzieć: Nic mi nie brakuje, odchodzę szczęśliwa. Polski wielki poeta Konstanty Ildefons Gałczyński napisał zaś: „Jesteśmy w pół drogi, droga biegnie z nami bez wytchnienia, chciałbym i nasz ślad na tej drodze ocalić od zapomnienia.” Naszym śladem na naszej drodze życiowej, który utrwala nas od zapomnienia są pamiątki, które po nas zostaną. Czytaj dalej Poezja życia

Bądż wierny sobie!

Kiedyś Andrzej Waligórski – znany wrocławski satyryk i twórca tekstów dla wrocławskiego kabaretu Elita napisał wierszyk pt. „Wilki i misie”, z którego pochodzi następujący cytat: „Gdybym miał możliwości kilka, lecz mam dwie: albo misia albo wilka, wolę miszkę. Wprawdzie bywa zeń złodziej, ale lubi dać wilkowi po mordzie.” I w tym znany satyryk dotknął sedna sprawy. Czytaj dalej Bądż wierny sobie!

Czym są normy moralne?

Kiedy wyszłam za swojego obecnego męża, który jest ode mnie o dwadzieścia lat starszy, miał on już dorosłego syna. Złe języki obserwując moją serdeczną przyjaźń z pasierbem i to, że pracowaliśmy razem, ja pisałam artykuły, on je ilustrował zdjęciami, zaczęły rozsiewać plotki, że… przyprawiam rogi staremu mężowi z jego synem. Tymczasem ja bardzo kocham mojego męża i jest on jedynym mężczyzną w moim życiu, Marcina lubię, ale jest on dla mnie jak młodszy brat i tak go traktuję. Czy tak trudno zrozumieć, że w rodzinach patchworkowych nie ma przestępczych, kazirodczych związków? Na to pytanie odpowiada duński film pt. ” Królowa Kier”. Czytaj dalej Czym są normy moralne?

Kim ja jestem?

Z racji swojego zawodu stale zaglądam na portale dla osób chorych psychicznie, szczególnie mnie interesują wypowiedzi osób chorujących na schizofrenię. Takie portale są bardzo potrzebne. Choroby psychiczne, zwłaszcza te z gatunku psychoz to wciąż u nas tabu. Ludzie chorzy na schizofrenię są samotni, nie mają przyjaciół, nie mają się komu wygadać, bo tzw. ” normalne społeczeństwo” wciąż uważa, że chory na psychozę to … świr i że od takich chorych należy się trzymać z daleka, bo jest niebezpieczny i w napadzie szału może nam zrobić krzywdę. Czytaj dalej Kim ja jestem?

Praca czy… laba?

Zofia S. swoją edukację skończyła na maturze. W trzeciej klasie Ogólniaka, było to za komuny w 1988r zachorowała na schizofrenię. Dzięki litości nauczycieli, którzy ją uczyli i którym jej było żal zdała maturę. Na studia już się jednak nie nadawała. Ponieważ w 1989r, kiedy zdała maturę, załapała się jeszcze na okres PRL i komunistyczne standardy, w których każdy musiał mieć pracę, zatrudniono ją jako młodszego referenta od spraw ludności w Urzędzie Miejskim. Czytaj dalej Praca czy… laba?

Słodkiej władzy zapach

Historię Anglii znamy przede wszystkim przez pryzmat rządów Henryka VIII Tudora, Elżbiety I Tudor, dwóch królów z rodu Stuartów, których rządy doprowadziły do Rewolucji Burżuazyjnej w Anglii i utworzenia Monarchii Konstytucyjnej, potem królowej Wiktorii i obecnej Królowej Elżbiety II. Mało kto wie, że Anglia miała więcej królowych – kobiet na tronie, a jedną z nich była rządząca w latach 1702 – 1714 Anna Stuart Czytaj dalej Słodkiej władzy zapach

Czy wierzysz w przepowiednie?

Co jakiś czas w społeczeństwie rodzi się moda na przepowiednie o końcu świata. Okresami, w których moda na przepowiednie miała duży wpływ na literaturę i sztukę był romantyzm. Od tej mody nie był nawet wolny nasz wieszcz Adam Mickiewicz. W III części Dziadów mamy taką przepowiednię: ” Wskrzesiciel Narodu, z matki obcej, krew jego dawne bohatery, a imię jego czterdzieści i cztery.” Czytaj dalej Czy wierzysz w przepowiednie?

Co to jest siła kobiety?

Świat arabski to zupełnie inna kultura od europejskiej. Często jest ona dla Europejczyka niezrozumiała. Ponieważ zaś jeśli czegoś nie rozumiemy, to to odrzucamy, traktujemy wręcz wrogo. Cechą jednak inteligentnego człowieka jest otwarty umysł, chęć poznawania innych kultur. Pięknym sposobem na poznanie innych kultur jest kino. Kino marokańskie jest w kręgu naszej europejskiej kultury nieznane. Tych filmów żaden dystrybutor nie kupuje w obawie, że nikt tego kina nie zrozumie. Tymczasem film marokański pt. Sofia przebojem wszedł na europejski rynek i od razu zdobył najwyższa europejską nagrodę, Złotą Palmę za reżyserię na festiwalu w Cannes. Film jest arabski, ale jednocześnie ukazuje problemy bliskie widzowi na całym świecie, a raczej żeńskiej części widzów, bo film jest o kobiecie. Czytaj dalej Co to jest siła kobiety?

Co to jest zły dotyk dziecka?

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zawarł z LGBT umowę w sprawie wprowadzenia lekcji uświadamiających w szkołach. Uświadamianie zgodnie z rezolucją WHO o wprowadzaniu nauczania o dobrodziejstwie masturbacji. W kraj poszła plotka, że WHO zaleca pogadanki uświadamiające na temat masturbacji w… przedszkolach. W internecie rozgorzały namiętne dyskusje na ten temat. Przeciwnicy uświadamiania seksualnego w szkołach udowadniają, że dzieci nie trzeba uświadamiać, bo wychowanie seksualne w szkołach tworzy… ofiary dla pedofili, a poza tym od uświadamiania są rodzice. Czytaj dalej Co to jest zły dotyk dziecka?

Ekonomia… sołtysa?

W początkowych okresie rozwijającego się kapitalizmu w Polsce w Kabarecie Olgi Lipińskiej był następujący skecz: Aktorzy rozmawiają między sobą i jeden mówi: Za komuny człowiek wszystko miał i głowa go nie bolała. Inny mu mówi: A teraz ma warunki, możliwości, tylko musi ruszać głową. A panna Dorota mu odpowiada: A z jakiej racji? Jak Solidarność była taka mądra, że obaliła komunę, to niech teraz sama rusza głową, żeby ludziom żyło się lepiej. Niestety, fałszywy egalitaryzm, polityka socjalna komuny wbiły w nas przeświadczenie, fałszywe zresztą, że państwo musi dać, a obywatelom się wszystko od państwa należy. Takie przekonanie kwitnie w nas do dzisiaj i ze trzech pokoleń trzeba, by je wykorzenić.

Czytaj dalej Ekonomia… sołtysa?

Być szczęśliwą kobietą!

Polski film Pawła Pawlikowskiego pt. ” Zimna wojna” został nominowany do Oscara jako najlepszy film nieanglojęzyczny. W wyścigu po statuetkę wyprzedziła go jednak meksykańska „Roma”. Złośliwi twierdzą, że „Roma” zdobyła Oscara, bo temat meksykański jest teraz w Stanach modny z racji polityki emigracyjnej Trumpa i projektu wybudowania muru na granicy amerykańsko – meksykańskiej. Niektórzy twierdzą, że Oscar dla „Romy” to celowy policzek dla Donalda Trumpa. Ja jednak uważam, że „Roma” zasłużenie zdobyła Oscara. Czytaj dalej Być szczęśliwą kobietą!

Etos pracy

Praca za definicją encyklopedyczną to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra, to świadoma czynność polegająca na wkładaniu wysiłku / działalność lub oddziaływanie / człowieka w celu osiągnięcia założonego przez niego celu, czynności umysłowe i fizyczne podejmowane dla realizacji zamierzonego celu. Poprzez działalność w pracy człowiek tworzy wartość ekonomiczną w postaci towarów i usług . Czytaj dalej Etos pracy

Za zdrowie pań, za zdrowie!

Kiedyś Edward Hulewicz śpiewał bardzo ładną piosenkę: ” Za zdrowie pań, za zdrowie, szampana pijmy aż do dna panowie!” Piosenka ta bardzo piękna i pięknie chwaląca wewnętrzne piękno kobiet była bardzo popularna za Komuny. Żaden Dzień Kobiet nie odbył się bez niej. Na każdym dancingu w Dzień Kobiet śpiewano tą piosenkę, a panie w objęciach swoich wybranków wdzięcznie wirowały w tańcu. Taniec esencja kobiecości… Czytaj dalej Za zdrowie pań, za zdrowie!

Podaj dłoń!

Tolerancja zgodnie z definicją encyklopedyczną to termin wywodzący się z socjologii. Oznacza on poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od naszych własnych. W różnych językach indoeuropejskich termin ten przybiera różne niuanse. W angielskim w odniesieniu do ludzi oznacza on postawę wykluczającą bigoterię lub srogość w osądzaniu innych albo ich dyskryminację. Czytaj dalej Podaj dłoń!

Wszystko dla Naszych Dzieci!

Mój mąż zwykł mawiać, że jedyni ludzie , których nienawidzi to ludzie, a zwłaszcza mężczyźni , którzy nie płacą alimentów na dzieci. On mówi, że trzeba być ostatnim szubrawcem, by zrobić dziecko, a potem się wypiąć na odpowiedzialność za nie. Mój mąż jest bardzo dobry, pomaga ludziom bezinteresownie, aż często ja się złoszczę, bo go ludzie wykorzystują. Jednakże jak przychodzi do niego alimenciarz i mówi, że go prokurator ściga za niepłacenie alimentów albo na zaległe alimenty komornik mu zajął mieszkanie i prosi o pomoc , jak się wywinąć., to jest to jedyny przypadek, kiedy odmawia pomocy. I jest nieugięty. Takie ma niezłomne zasady!!! Czytaj dalej Wszystko dla Naszych Dzieci!

Niech rozbłyśnie światłość!

Moja wychowawczyni z Ogólniaka powiedziała kiedyś, a było to na początku lat osiemdziesiątych, że jak ktoś zostanie narkomanem lub alkoholikiem to… umarł w butach. Niestety, ludzie powszechnie to tych uzależnieniach mają takie mniemanie. Narkomanem i alkoholikiem jest się całe życie. Ci co pozytywnie przeszli leczenie, to nie mówi się o nich, że są zdrowi, mówi się, że są zaleczonymi narkomanami lub alkoholikami. A wystarczy moment, by wziąć i… nałóg wraca. Czytaj dalej Niech rozbłyśnie światłość!

Hejt niszczy czy wzmacnia nasze ego?

Dorota D ma niespełnione ambicje dziennikarskie. W szkole zawsze pisała bardzo ładne wypracowania, na przerwach czytywała koleżankom swoje opowiadania, wszyscy bardzo ją chwalili. Nic więc dziwnego, że zamarzyło jej się zostać dziennikarką, choć nauczyciele oblewali ją kubłem zimnej wody. Mówili jej, że na dziennikarkę się nie nadaje, nie ma predyspozycji fizycznych i psychicznych, jest za powolna, za powoli myśli, jest nieśmiała i nie potrafi wejść oknem jak ją drzwiami wyrzucą, a taki musi być dziennikarz, jest też za wrażliwa, a dziennikarz musi być odporny psychicznie. Czytaj dalej Hejt niszczy czy wzmacnia nasze ego?

Ku pamięci!!!

Mówi się powszechnie, że pamięć Narodu na pstrym koniu jeździ. Ja jednak uważam, że pamięć Narodu to najwyższe wyróżnienie jakie może spotkać wielkiego człowieka. I pamięć Narodu to naprawdę wielkie wyróżnienie, bo Naród i Historia są okrutni, ale sprawiedliwi. Na pamięć Narodu ciężko jest zasłużyć. Czytaj dalej Ku pamięci!!!

Iść za marzeniami…

Kiedyś dyskutowałam z moją koleżanką i ona powiedziała mi, że nie wierzy w lądowanie człowieka na księżycu. Powiedziała, że była to mistyfikacja urządzona w Hollywood na zamówienie polityczne, aby pokazać, że Amerykanie w podboju kosmosu są lepsi od Rosjan. Ja może jestem głupia i naiwna, ale wierzę, że człowiek postawił nogę na księżycu. Była to realizacja wielu wieków marzeń ludzkości o zdobyciu kosmosu i… te marzenia spełniły się w roku 1969r. Transmisję, jak Neil Armstrong postawił nogę na księżycu oglądał cały świat, także za żelazną kurtyną i u nas w Polsce. Czytaj dalej Iść za marzeniami…

Wszyscy Wszystkim ślą życzenia!!!

Jest taka bardzo piękna piosenka Czerwonych Gitar o Bożym Narodzeniu: „Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy, dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory, dzień, raz do roku, który liczy się od zmroku…” Dla nas Polaków Boże Narodzenie, a zwłaszcza Wigilia to uświęcona ponad tysięczną historią chrześcijaństwa w Polsce tradycja. Boże Narodzenie wszyscy Polacy lubią i wszyscy podchodzą do Niego z ciepłem i uśmiechem na ustach. Są jednak ludzie, którzy nie czekają na Boże Narodzenie, ba jak przyjdzie to czekają, by szybko minęło, bo ich zdaniem, święto im nic nie daje, a jego wyjątkowy charakter jest przereklamowany. Czytaj dalej Wszyscy Wszystkim ślą życzenia!!!

Miej cel w życiu!

Robert Redford to jeden z najwybitniejszych aktorów Hollywoodu. Na stałe w pamięci ludzi zapisał się rolami w takich filmach jak Żądło czy Co się wydarzyło w Madison Canty? i wielu innych wspaniałych ról. Grał przede wszystkim silnych facetów, ale także dobrze się sprawdzał jak bohater liryczny i romantyczny. Dla mnie Robert Redford jest szczególnie bliski, bo wyglądem przypomina mojego ojca. Myśmy z siostrą nazywały naszego tatę naszym domowym, jedynym i najbliższym Robertem Redfordem. Teraz Robert Redford skończył już osiemdziesiąt lat i podjął decyzję o na dobre pożegnanie się z filmem. Żegna się z nim filmem „Dżentelmen z rewolwerem” i… zrobił to w pięknym stylu. Czytaj dalej Miej cel w życiu!

Bodajbyś cudze dzieci uczył!

Starożytni Rzymianie mieli takie powiedzenie: Bodajbyś cudze dzieci uczył! I nie było to wcale pozytywne określenie tego zawodu. W starożytnym Rzymie zawód nauczyciela nie cieszył się szacunkiem społeczeństwa. Pełnili go zazwyczaj niewolnicy. I przez wieki niewiele się zmieniło. W dziewiętnastym wieku nasi luminarze literatury nazywali nauczycielki Siłaczkami. Bohaterka noweli Stefana Żeromskiego Stasia Bozowska poszła nieść oświatę dla najbiedniejszych i ze swojej pracy nie miała żadnej satysfakcji. Skończyła tragicznie, zmarła z głodu i na tyfus – braku odpowiednich warunków sanitarnych. Dziś nauczyciele chętnie podają przykład Siłaczki mówiąc o sobie. Czytaj dalej Bodajbyś cudze dzieci uczył!

Za grzechy przodków będą cierpieć dzieci do ósmego pokolenia…

Człowiek bez korzeni jest jak spróchniały pień…

Na forum dyskusyjnym na Facebooku zamieściłam następujące pytanie: Wczoraj dwie telewizje pokazały bardzo piękny film zmontowany z przedwojennych kronik pt. „Niepodległość”. Małgorzata Kidawa Błońska z domu Grabska / wg. Wikipedii/ , posłanka Platformy Obywatelskiej i rzeczniczka prasowa Donalda Tuska powiedziała, że w gronie zwolenników marszałka Piłsudskiego rozpoznała swojego dziadka. Czy zwolennicy i sympatycy PO mają prawo mieć przodków pośród członków rządu II Rzeczpospolitej? Czytaj dalej Za grzechy przodków będą cierpieć dzieci do ósmego pokolenia…

„Pomnik swój widzę ogromny”

W filmie ” Titanic” Jamesa Camerona jest następująca scena: Bohaterowie siedzą w restauracji na statku i jedzą obiad. Konstruktor Titanica mówi chełpliwie: Zbudowaliśmy statek największy i najszybszy. Na to główna bohaterka Rose – grana przez Kate Winslet odpowiada: Niedawno czytałam dzieło pana Freuda. On pisał w nim właśnie o… męskiej fascynacji rozmiarami.

W sobotę 10 listopada 2018r w przeddzień Święta Niepodległości, obchodzonego w tym roku szczególnie uroczyście, bo to Stulecie Odzyskania Niepodległości, odsłonięto w Warszawie na głównym placu, Placu Piłsudskiego pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Czytaj dalej „Pomnik swój widzę ogromny”

Con Amore

Kobieta jest stworzona do miłości. Kobieta, która nie jest kochana jest tylko uschniętym drzewem, które nigdy nie wyda owoców.

Niedawno na jednym z forów dyskusyjnych na facebooku zamieściłam następujący temat: Pytanie do kobiet: Arab, kiedy czegoś od kobiety potrzebuje potrafi był szarmancki, prawi ładne słówka, potrafi gloryfikować kobietę, czego nigdy nie uświadczycie od Polaka. Czy dałybyście się uwieść Arabowi przez internet? Czytaj dalej Con Amore

Cóż to się stało Pani S.?

W 1993r, kiedy rozpadał się rząd Olszewskiego, a wg. wyznawców teorii spiskowej, kiedy tzw. Nocna Zmiana obaliła rząd Olszewskiego, bo się przestraszyła wchodzącej w życie lustracji, której inicjatorem był Antoni Macierewicz, w Kabarecie Olgi Lipińskiej wylansowano następującą piosenkę: ” Cóż to się stało Pani S? Coś kombatanctwo Ci nie służy? Zagłaskiwali cię na śmierć, a dzisiaj znać cię nie chcą dłużej. Błogosławiłaś każdy rząd, byłaby tych dzieci spora porcja. Chcesz alimentów dzisiaj! Skąd? Wczoraj starczyłaby aborcja!” Piosenka w bardzo piękny romantyczny sposób opowiadała historię Związku Zawodowego Solidarność i … jego powolnego upadku w demokratycznej Polsce. Warto ją dziś przypomnieć, bo ciągle aktualna… Czytaj dalej Cóż to się stało Pani S.?

Kiedy rozmawiać z Tobą chcę, robię to tak jak Tewje Mleczarz…

Dewocja w encyklopedycznym znaczeniu tego słowa  pochodzi z łac. devotio – poświecenie , ofiarowanie, inaczej mówi się też z franc. bigoteria. Jest to pobożność, gorliwość w zachowaniach religijnych. Cechuje się zwykle rygoryzmem moralnym wobec siebie i innych ludzi. Dewocję można rozumieć w znaczeniu pozytywnym i negatywnym. Poniżej będzie mnie interesowała pobożność w znaczeniu negatywnym. Czytaj dalej Kiedy rozmawiać z Tobą chcę, robię to tak jak Tewje Mleczarz…

Żona modna?

Nasz narodowy mistrz satyry i bajki poetyckiej biskup Ignacy Krasicki napisał satyrę pt. ” Żona modna”. Wyszydzał w niej tzw. damy z wielkiego naówczas, czyli schyłku osiemnastego wieku – schyłek rokoka i mody na wszystko co francuskie, które były płaskie i płytkie intelektualnie i jedyne co ich interesowało to modne stroje, bale, a mąż był im potrzebny po to, by finansowo zaspokajać ich zachcianki. A modowe zachcianki żon modnych często prowadziły mężów do bankructwa. Czy obraz żony ukazany przez Ignacego Krasickiego nie jest krzywdzący dla wielu kobiet, które przewinęły się w historii? Czytaj dalej Żona modna?

Co Bóg złączył…

Kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze w Zakładach Górniczych Lubin była komórka radców prawnych , przyszła do mnie zrozpaczona kobiety i prosiła o poradę co ma robić: Mąż ją bije, a ostatnio wygonił z dziećmi z domu i mieszka w domu samotnej matki. Powiedziałam jej, że ja w zasadzie nie udzielam porad prywatnym osobom tylko pracownikom ZG Lubin i to w zakresie prawa pracy. Zrobiło mi się jednak żal tej kobiety i poradziłam jej, by wniosła pozew o rozwód z winy męża. Czytaj dalej Co Bóg złączył…

Chorujemy na… pamięć

Sierpień – czas ważnych rocznic dla Narodu Polskiego. Pierwszy sierpnia to rocznica  wybuchu Powstania Warszawskiego. Ostatnie dni sierpnia, 30 i 31 sierpnia to rocznica Porozumień Sierpniowych. Szczególnie obchodzona jest i dla wielu ważniejsza rocznica 31 sierpnia, czyli zawarcia porozumienia w Stoczni Gdańskiej, obchodzona jako rocznica powstania Solidarności, czyli narodzin polskiego ruchu opozycyjnego wobec komunizmu. Czytaj dalej Chorujemy na… pamięć

„Jestem taka piękna!”

Jest takie stare łacińskie przysłowie: de gustibus non discutantum – o gustach się nie rozmawia. Jedni lubią ambitne kino, namiętnie oglądają i komentują filmy Felliniego, inni wolą filmy lekkie, takie przeznaczone dla niezbyt wymagającego widza, takie przy których nie trzeba myśleć, przy których człowiek odreagowuje stres ciężkiego codziennego życia. Takim gatunkiem są… komedie romantyczne. Ja zawsze śmiałam się z tego gatunku. Bo co to jest komedia romantyczna? Czytaj dalej „Jestem taka piękna!”

Bezpieczna podróż – realna przyszłość czy mrzonka?

W poniedziałek 4 czerwca 2018r wracałam z wycieczki. Jechaliśmy autostradą A4. Rano na tej autostradzie pod Wrocławiem był groźny wypadek. Tir najechał na autobus z dziećmi, było kilkoro rannych dzieci, a jeszcze, kiedy jechaliśmy o piętnastej pod Wrocławiem na autostradzie był korek na 10 km. Różnie dziennikarze spekulowali na temat przyczyn tego wypadku, twierdzono, że kierowca tira był pijany. Prawda zaś jest taka, że… prowadzący samochód osobowy osiemdziesięciolatek zasnął za kierownicą, bo był upał i wypadł z drogi. Kierowca tira nie chcąc w niego uderzyć zrobił gwałtowny zwrot i uderzył czołowo w autobus z dziećmi.  Czytaj dalej Bezpieczna podróż – realna przyszłość czy mrzonka?

Kto ma dość komunizmu?

Polski Kodeks Karny zawiera przepis: Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkość nie przedawniają się. To stary przepis, który istniał jeszcze poprzednim kodeksie karnym z 1969r.  Jak widać nasz kk rozróżnia dwa pojęcia: zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Zbrodnie wojenne to zbrodnie popełnione w czasie działań wojennych na żołnierzach. Zbrodnie przeciwko ludzkości to zbrodnie przeciwko ludności cywilnej, w najlapidarniejszym skrócie ludobójstwo polega na celowej fizycznej eliminacji całych narodów, plemion lub grup etnicznych albo na celowym wynaradawianiu. Czytaj dalej Kto ma dość komunizmu?

O godność Staruszka!!!

Był czas, kiedy myśmy byli mali, młodzi i durni, nasi rodzice wtedy z całym oddaniem się nami opiekowali, wychowywali nas. To dzięki im jesteśmy dzisiaj kim jesteśmy, to oni pokazali nam świat i powiedzieli nam, jak w nim żyć. To dzięki ich ciężkiej pracy, bo niejeden z nas był ciężkim materiałem do ukształtowania i dał swoim rodzicom popalić, umiemy się dostosować do świata i żyjemy w nim normalnie Czytaj dalej O godność Staruszka!!!

Pójdżmy za Nim!

Henryk Sienkiewicz zanim napisał Quo vadis planował napisanie powieści o Judei za czasów Chrystusa i o życiu Jezusa. Rozpoczął zatem gorliwe studiowanie historii tamtych czasów. Z pomysłu jednak zrezygnował, bo jak powiedział: nie czuje zupełnie klimatu tamtych czasów i tamtego terenu.  Napisał powieść o czasach Nerona i starożytnym Rzymie i… stało to się z wielkim pożytkiem dla światowej literatury, a literaturę polską rozsławiło w świecie.  Czytaj dalej Pójdżmy za Nim!

Jestem obywatelką Mojego Kraju!!!

Co to jest świadomy obywatel swojego kraju? Świadomy obywatel swojego kraju to taki, który wie, po co jest rząd i z czego państwo czerpie dochody. Świadomy obywatel swojego kraju to taki, który wypełnia obowiązki nałożone przez państwo i który wie, że świadczenia dawane przez państwo to jego prawo i który z nich korzysta. Jednym słowem świadomy obywatel swojego państwa to taki, który płaci podatki. Co to są te podatki? Czytaj dalej Jestem obywatelką Mojego Kraju!!!

Co to jest patriotyzm?

Obecnie na fali dyskusji dotyczącej sporu Polski z Izraelem dotyczącego feralnego , a dla niektórych niefortunnego zapisu w ustawie o IPN, który  nakłada karę pozbawienia wolności na tego, kto publicznie wbrew faktom historycznym głosi, że Polska lub Naród Polski są odpowiedzialni za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę lub zbrodnie ludobójstwa, wynikła dyskusja na temat patriotyzmu. Kto i z jakiego powodu może być nazywany polskim patriotą. Czytaj dalej Co to jest patriotyzm?

Viva l’amour – Mon amour!

Walentynki – Dzień Zakochanych – Święto Miłości i to zarówno tej platonicznej, tych osób, które marzą, by być kochane, ale jeszcze nigdy nie zaznały smaku ust ukochanej osoby jak i tej fizycznej, tego najpiękniejszego oddania się ukochanej osoby, tego najpiękniejszego zespolenia ciał dwóch kochających się osób. O miłości fizycznej ludzie różnie mówią. Dla jednych to tylko seks Czytaj dalej Viva l’amour – Mon amour!

Czy śnieg w Polsce to już historia?

Zbliża się wielkimi krokami zima, kalendarzowa będzie 23 grudnia, ale grudzień to już praktycznie zima. W tym roku grudzień przywitał nas śniegiem. Był to wprawdzie mokry śnieg, szybko topniał i zrobiła się chlapa, ale…dzieciom robił nadzieję. Dzieci lubią zimę ze śniegiem. Dla nich śnieg to bitwa na śnieżki, to lepienie bałwana, to jazdy na sankach, gdzie tylko dorwą jakąś górkę, a dla bardziej wytrwałych sportowców wyjazdy w góry na narty. Niestety, w ostatnich latach daje się w Polsce we znaki ocieplenie klimatu. W ostatnich dwóch latach zima trwała…dwa tygodnie, a śniegu było na lekarstwo. Czy teraz śnieg pozostanie marzeniem dzieci, które się nie spełnia? Czytaj dalej Czy śnieg w Polsce to już historia?

M jak… Miłość

Słowo „miłość” jest znane na całym świecie. Występuje pod różnymi postaciami.  Znany polski serial Ilony Łepkowskiej opowiada i wyjaśnia, co znaczy to słowo i jakie są odmiany. Serial jest dla prostego człowieka i z niego prosty człowiek dowiaduje się, co oznacza słowo „miłość” M jak Miłość. Po rosyjsku jest L jak Lubow, po francusku L’ A comment l’ amour, po angielsku L  how love i jeszcze w wielu… wielu językach. We wszystkich to jednak wartość niezmienna, to samo znaczy. Czytaj dalej M jak… Miłość

Płynie czas…

Jest taka stara piosenka śpiewana na każdej polskiej biesiadzie, szczególnie lubiana na biesiadnych igrcach górników z okazji ich święta Barbórki – karczmach piwnych. Ta piosenka następująco się zaczyna: ” Upływa szybko życie, jak potok płynie czas, za dzień , za rok, za chwilę razem nie będzie nas…”  Tak czas szybko płynie, nasze życie toczy się w zawrotnym tempie, a im mamy bardziej zapełniony czas zajęciami, tym płynie nam szybciej. Można powiedzieć ucieka. Tak bardzo chcielibyśmy zatrzymać umykający nam czas, choć może nie wszyscy… Są ludzie, którym czas płynie zbyt wolno i chcieliby , aby chwile, co przeszły w ich życiu wyparowały z ich pamięci. Choroba psychiczna, najczęściej schizofrenia charakteryzuje się tym, że chory nie ma pięknych wspomnień z przeszłości, że chciałby, by jego czas leciał szybciej.  Czy może czas lecieć szybciej niż leci? Moja babcia mówiła mi, że powinnam tak żyć, by mój ślad na drodze na zawsze pozostał w pamięci ludzi. Czytaj dalej Płynie czas…

Jak Kargul z Pawlakiem…

Jest w historii polskiej kinematografii słynna komedia, w której dwaj sąsiedzi kłócą się o miedzę. Ta komedia jak ulał pasuje do stosunków Polski z Niemcami. Stosunki z naszymi zachodnimi sąsiadami były różne: za komuny wschodnie niemieckie państwo czyli NRD było prawie trzecim naszym legendarnym bratem, a NRF to byli imperialiści i wróg. Po zjednoczeniu Niemiec i upadku komunizmu w Polsce nasze wzajemne stosunki szły po sinusoidzie. Czytaj dalej Jak Kargul z Pawlakiem…

Pod żyrandolem…

Wciąż jeszcze pamiętam ostatnią kampanię prezydencką, kiedy to o reelekcję ubiegał się Bronisław Komorowski z ramienia partii Platforma Obywatelska, a jego jedynym liczącym się kandydatem był Andrzej Duda wystawiony przez Prawo i Sprawiedliwość.  Kontrkandydaci do aktualnie urzędującego prezydenta nie mogli mieć zastrzeżeń co do jego pracy. Bronisław Komorowski orłem nie był, prezydentem na miarę Charlesa de Gaulle’a też, ale swoje obowiązki pełnił dobrze. PiS zatem wdrożył przeciwko urzędującemu prezydentowi kampanię tzw. negatywną, piętnował gafy prezydenta i ośmieszał go. Między innymi powstało i zrobiło wtedy karierę powiedzenie kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy, że… nie będzie strażnikiem żyrandola jak jego poprzednik. Dziś Andrzej Duda jest prezydentem. Czy dotrzymał słowa? Czytaj dalej Pod żyrandolem…

Dziedzictwo Narodowe – Nasze Dziedzictwo

Lubin w woj. dolnośląskim to miasto nowe w całym znaczeniu tego słowa i nowoczesne. Powstało prawie od podstaw w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku po tym jak w 1956r odkryto w jego okolicach rudy miedzi i utworzono Kombinat Górniczo – Hutniczy Miedzi. Do Lubina do pracy zaczęli skuszeni bardzo dobrymi warunkami płacowymi i mieszkaniem zjeżdżać ludzie. Dzisiejsi mieszkańcy Lubina to potomkowie tych ludzi, co za Komuny przyjechali do pracy z całej Polski. Czytaj dalej Dziedzictwo Narodowe – Nasze Dziedzictwo

„Serce mojej ojczyzny, mamo!”

Mama, mateczka, mamusia, macierz, mamidło, momo – jest tyle określeń na tę najpiękniejszą w całej historii postać , co dzieci.  „Mamo, ty mi pierwsza pokazałaś księżyc.” – jak napisał słynny poeta. O matkach można wiele napisać i trzeba naprawdę być poetą, by w najpiękniejszych słowach określić jej rolę w życiu każdego dziecka. Bo dla każdego normalnego dziecka matka jest największą wartością. Moja babcia i moja mama jako pierwsze nauczyły mnie, co to jest miłość ojczyzny. Czytaj dalej „Serce mojej ojczyzny, mamo!”

Paroles, paroles…

W 1982r,, kiedy byłam w drugiej klasie Ogólniaka, w klasie humanistycznej z rozszerzonym językiem francuskim, nasza klasa wymyśliła Konkurs Piosenki Francuskiej, który później przejął lubiński Dom Kultury i który na wiele lat wbił się w krajobraz kulturalny Lubina. W tym pierwszym konkursie, sali za darmo użyczył nam wtedy w Domu Kultury ówczesny dyrektor Domu Kultury w Lubinie pan Mirosław Drews, brałam i ja udział. Razem z kolegą z Warszawy Grzegorzem Przemykiem śpiewaliśmy wtedy piosenkę Dalidy, którą wielka francuska piosenkarka śpiewała z Alainem Delonem pt. ” Paroles, paroles”. Czytaj dalej Paroles, paroles…

Gloria Victis…

W 1981 r, kiedy Komuna się jeszcze dobrze miała, nikt nie myślał o obaleniu Komuny, tylko chciano…socjalizmu z ludzką twarzą, a w sztuce rządziła cenzura, telewizja polska nakręciła bardzo dobry serial o życiu w powojennej Warszawie, na gruzach pt. ” Dom”. W tym serialu były dowódca głównego bohatera Andrzeja Talara z partyzantki AK Wiktor przyjeżdża do Warszawy, by wykonać ciążący na bohaterze wyrok śmierci. Czytaj dalej Gloria Victis…

Póżne szczęście

Niedawno na portalu internetowym Onet była dyskusja na temat, jak będzie wyglądała Polska w 2050 r. zamieszczono między innymi artykuł, w którym autor stwierdził, że w 2050 r. kobiety w Polsce będą rodziły dzieci do końca życia, czas prokreacji nie skończy się, kiedy nadejdzie okres menopauzy.  Macierzyństwo do końca życia umożliwi kobietom metoda in vitro. Czy kobiety mają prawo rodzić dzieci, po czasie w którym natura powiedziała finito?
Czytaj dalej Póżne szczęście

Czy warto iść za sercem?

Za sprawą rozpatrywania przez sejm obywatelskiego projektu, wniesionego przez stowarzyszenie Pro Life (za ochroną życia) o całkowitym zakazie aborcji i za dokonanie nielegalnego zabiegu karania nie tylko lekarzy i osób dokonujących aborcji, ale także kobiet, rozgorzała w kraju zażarta dyskusja na temat aborcji. Jedna i druga strona ma swoje racje, nad którymi nie da się przejść obojętnie. Ostatecznie projekt Pro Life został w sejmie odrzucony! To jednak nie dlatego, że rządzące Prawo i Sprawiedliwość nie jest za zakazem aborcji. Jarosław Kaczyński powiedział enigmatycznie, że… w działaniach jego partii zawsze zwycięży etyka. Powodem odrzucenia był fakt, że PiS… pracuje nad własną ustawą aborcyjną. Czytaj dalej Czy warto iść za sercem?

Eksmisja na państwowy bruk

W Lubinie w woj. dolnośląskim jest stary budynek mieszkalny. Wybudowany w czasach Gomułki metoda tzw. oszczędnościową na hotel robotniczy dziś urąga wszelkim standardom mieszkaniowym. Mieszkania w nim nie mają bieżącej wody, kuchnia i sanitariaty są wspólne dla wszystkich mieszkańców. W latach dziewięćdziesiątych zrobiono w nim budynek socjalny dla ludzi eksmitowanych.

Czytaj dalej Eksmisja na państwowy bruk

Moralność Kalego

Henryk Sienkiewicz „W pustyni i w puszczy” opisał jak Staś Tarkowski uczył swojego sługę Kalego zasad wiary chrześcijańskiej: Co to jest zły uczynek? – Zapytał Staś.  Zły uczynek to jak ktoś Kalemu ukraść krowy – Odpowiedział po namyśle Kali. A co to jest dobry uczynek? Tym razem odpowiedż padła bez namysłu – Dobry jak Kali komuś ukraść krowy. Staś był jeszcze zbyt młody, by wiedzieć, że podobne zdanie na temat dobrego i złego uczynku mają w Europie nie tylko politycy, ale i całe narody. Od czasów akcji ” W pustyni i w puszczy” minęło ponad sto lat, a w tym filozoficznym dylemacie nic się nie zmieniło. Zwłaszcza wielkie mocarstwa nagminnie prezentują w polityce moralność Kalego. Poniższy wpis wymownie o tym świadczy. Czytaj dalej Moralność Kalego